kontakt@zwrotnikraka.pl

OBJAWY ZBLIŻAJĄCEJ SIĘ ŚMIERCI. SYMPTOMY AGONII.

objawy zbliżającej się śmierci. agonia symptomyNowotwór jest zazwyczaj chorobą długotrwałą i coraz częściej mówimy o nim, jako o chorobie przewlekłej. Niestety, niektórych typów nowotworów współczesna medycyna nadal nie potrafi wyleczyć i choroba nowotworowa może prowadzić do śmierci. Ale o śmierci i jej objawach rozmawia się rzadko. Agonia jest tematem trudnym, kłopotliwym, skrywanym i wstydliwym. Oto garść informacji dla opiekunów osób w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej. Poznaj symptomy i objawy śmierci oraz znamiona agonii.

OBJAWY ŚMIERCI. OKRES ZAAWANSOWANEGO STADIUM CHOROBY NOWOTWOROWEJ.

 W zaawansowanym stadium choroby nowotworowej, wyodrębnia się często trzy okresy:

  1. Okres preterminalny – charakteryzuje się stanem daleko zaawansowanej choroby, w którym chory znajduje się we względnie dobrym stanie ogólnym, nie ma jednak możliwości dalszego leczenia, na przykład przez zastosowanie środków hamujących rozwój nowotworu;
  2. Faza terminalna – to okres choroby, w którym zauważa się nieodwracalne pogorszenie ogólnego stanu chorego z nasileniem dolegliwości fizycznych, połączonych z ograniczeniem sprawności ruchowej; okres ten trwa zwykle około 4-6 tygodnii;
  3. Okres umierania (agonii) – obejmuje kilka ostatnich dni i godzin życia chorego; na ogół występuje w nim osłabienie fizyczne i zmiany psychiczne oraz odmowa przyjmowania pokarmów.

 

W podejściu do osób ciężko chorych i umierających ważne jest rozpoznanie tzw. punktu bez powrotu. Punkt ten jest początkiem umierania, momentem, od którego przesadne stosowanie leczenia (tzw. terapii uporczywej) jest nieetyczne i nie prowadzi do wyleczenia. Co więcej, takie działania mogą wiązać się ze zwiększeniem cierpień chorego.

OBJAWY ZBLIŻAJĄCEJ SIĘ ŚMIERCI. SYMPTOMY AGONII.

Na zbliżanie się do ostatniej fazy postępującej choroby nowotworowej i bliskiego odejścia mogą wskazywać następujące objawy śmierci:

- nagłe pogorszenie się stanu zdrowia;
- znaczne osłabienie, wyczerpanie organizmu;
- chory nie opuszcza łóżka, nie ma na to już siły, spędza w nim większość dnia;
- chory wymaga pomocy przy wszystkich czynnościach codziennych, takich jak pielęgnacja, załatwianie potrzeb fizjologicznych, picie, czy jedzenie;
- wyniszczenie organizmu – wydaje się, że chorego jest „coraz mniej“, spadek masy ciała;
- senność, zaburzenia świadomości, brak zainteresowania otoczeniem;
- zmniejszone przyjmowanie płynów i pokarmów;
- trudności w przyjmowaniu leków;
- ból totalny, wszechogarniający, który wiąże się nie tylko z bólem fizycznym, ale i z cierpieniem dotykającym człowieka ze wszystkimi jego sferami osobowości: z bólem psychologicznym – osamotnienie związane ze zrywanymi więzami ludzkimi; z bólem socjalnym – poczucie bezwartościowości, „jestem nikim“; z bólem duchowym – chory mówi o utracie sensu życia. Towarzyszą mu: bezradność, brak nadziei, utrata znaczenia i sensu życia, trwanie bez końca (myślenie: „niech to się wreszcie skończy“).

zobacz:  Jak towarzyszyć umierającemu?

OBJAWY BLISKIEJ ŚMIERCI. AGONIA W CHOROBIE NOWOTWOROWEJ

Jedną z końcowych faz umierania jest faza agonii. Jest to ostatnie 48 godzin w życiu osoby chorującej. Oto objawy śmierci i agonii:

- głośny oddech, nazywany „rzężeniem przedśmiertnym“ – jest to typowy dla procesu umierania objaw fizjologiczny i dotyczy 90% umierających. Oddech ten jest spowodowany osłabieniem siły mięśniowej mięśni gardła, krtani i tchawicy oraz zaleganiem wydzieliny. Oddech ten jest często dużym zmartwieniem dla rodziny i bliskich, którzy obawiają się czy umierający nie cierpi. Choremu z charczącym oddechem można pomóc przez odpowiednie ułożenie (pozycja wysoka lub półwysoka), zachowanie właściwej temperatury (ok 19C) i wilgotności powietrza (55-60% wilgotności) oraz odsysanie wydzieliny z gardła chorego za pomocą elektrycznego ssaka (rozwiązanie dyskusyjne);
- wyostrzenie rysów twarzy, woskowa cera, brunatne zabarwienie skóry;
- zaburzenia w oddawaniu moczu;
- nasilony ból nowotworowy – związany z odleżynami, ból kostny;
- sinica dystalnych (najbardziej oddalonych od serca) części ciała (wargi, palce, płatki uszu);
- niepokój i pobudzenie psychofizyczne (omamy, urojenia, objawy wytwórcze i odbieranie bodźców nieistniejących);
- duszność i panika oddechowa (subiektywne uczucie trudności w oddychaniu, które zmusza pacjenta do zwiększenia wentylacji lub ograniczenia aktywności; lęk przed uduszeniem);
-  suchość w jamie ustnej – jest dużym stresem dla bliskich. Pomocne w suchości może okazać się podawanie niewielkich ilości płynów, zwilżanie i nawilżanie (wazeliną) warg oraz ewentualne podanie kostek lodu do ssania;
- postępujące odwodnienie organizmu;
- podsypianie, utraty przytomności, brak kontaktu i utrudniona komunikacja z chorym.

  • Ksiądz Jan Kaczkowski – fragmenty z książki Szału nie ma jest rak:

    Szczera rozmowa o zbliżającej się śmierci ma dla obu stron wyzwalającą moc, ale strasznie trudno jest się na nią odważyć. Dobrze jest, kiedy ludzie spotkają się w końcu w tej – znanej obu stronom – prawdzie, rzucają się sobie na szyję, przestają udawać  i zaczynają ze sobą rozmawiać. Wtedy zazwyczaj następuje nieprawdopodobny proces zbliżenia, podsyca go świadomość, że to naprawdę ostatnia szansa. Trzeba jednak pamiętać, ze w całym tym procesie dowódcą – jeśli, oczywiście, zechce – powinien być pacjent. Ciepłe gesty okazują się bardzo przydatne w najbardziej tragicznych momentach życia, kiedy nie mamy słów, żeby kogoś pocieszyć, albo ta druga osoba nie może nas usłyszeć. Jak chociażby wyrazić bliskość mamie, która jest nieprzytomna? Można tylko gładzić ją po ręku, nic nie mówić, tylko tym gestem i myślami wyrażać jej czułą bliskość.

    Niektórzy – zwłaszcza ludzie starzy – nie tylko przeczuwają swoją śmierć, ale też traktują ją zupełnie naturalnie, jako oczywisty etap życia. Takie osoby sprawiają wrażenie, jakby im już było w doczesnym życiu za ciasno. Nam, którzy musimy rozstać się z naszymi umierającymi ukochanymi, zazwyczaj trudno jest zgodzić się na to rozstanie. (…) Towarzyszenie bliskiemu człowiekowi w jego umieraniu jest tak samo ważne jak obecność przy każdym istotnym życiowym wydarzeniu. Nasza obecność przy tych, którzy odchodzą – nawet wtedy, kiedy dla nas jest obciążająca – jest dla nich ważna i warto się na nią zdobyć. Oczywiście dla nas, którzy zostajemy, też jest cenna – pomaga później, w czasie żałoby, coś istotnego zamknąć. (…) Dla tych, którzy pozostają, na pewno ważne jest, że byli ze swoimi bliskimi do końca. Często ludzie rozpaczają, że nie zdążyli, że się spóźnili o kilkanaście minut albo, zmęczeni czuwaniem, zasnęli. Czasem można jednak odnieść wrażenie, że niektórzy odchodzący wolą umierać w samotności. Bywa, że rodzina wiernie czuwa przy łóżku chorego, ale wystarczy, że ktoś z najbliższych wyjdzie tylko na chwilę, choćby do toalety, a umierający wykorzystuje ten moment, żeby odejść – jakby się chciał wymknąć niepostrzeżenie. Może śmierć jest tak intymnym przeżyciem, że chce się być w momencie umierania samemu?

              

ZOBACZFazy umierania człowieka wg. Kubler Ross

Jak umiera ciało człowieka? – ostatnie 48 godzin życia

Jak przekazać bliskiej osobie złą diagnozę ?

Objawy śmierci, agonia symptomy- bibliografia
K. de Walden-Gałuszko, Podstawy opieki paliatywnej, Warszawa 2006.
R. Catane, N. I. Cherny, M. Kloke, S. Tanneberger, D. Schijvers, Podręcznik postępowania w zaawansowanej chorobie nowotworowej. Warszawa 2007.
M.S. Watson, C.F. Lucas, A.M. Hoy, I.N. Back, Opieka paliatywna, Wrocław 2007.

P. Krakowiak, D. Krzyżanowski, A. Modlińska, Przewlekle chory w domu, Gdańsk 2011.

Głosuj
 

Podobne artykuły