Szacuje się, że od 30 do 60 % pacjentów onkologicznych stosuje różnego rodzaju suplementy – z witaminami, mikroelementami, ziołami, wyciągami roślinnymi – w ramach samoleczenia, często bez konsultacji z lekarzem. Eksperci ostrzegają, że suplementacja na własną rękę – w celu zapobiegania lub leczenia nowotworu – może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Poniżej prezentujemy poradnik poświęcony suplementacji w chorobie nowotworowej.

Suplementacja w chorobie nowotworowej

Amigdalina (tzw. witamina B17), koci pazur (vilcacora), mieszanki chińskich ziół, nano-srebro, woda alkaliczna, selen i witamina C w dużych dawkach, preparaty z czosnku, propolis, spirulina, kannabidiol (CBD), wlewy dożylne z kurkuminy – to tylko kilka pierwszych z brzegu przykładów „alternatywnych terapii”, na które dość często i w dodatku zwykle na własną rękę decydują się chorzy na raka.

Czy przyjmowanie tego rodzaju preparatów i ich suplementacja może naprawdę pomóc w walce z chorobą nowotworową?

W trakcie terapii onkologicznej (chemioterapii, immunoterapii, hormonoterapii) nie należy samodzielnie stosować żadnych preparatów zawierających zioła, wyciągi roślinne, witaminy czy składniki mineralne ze względu na ryzyko wystąpienia interakcji z lekami przeciwnowotworowymi – ostrzegała Iwona Sajór, doświadczony dietetyk kliniczny z Centrum Edukacji Zdrowotnej, podczas wykładu w ramach Akademii Pielęgniarstwa Onkologicznego.

Wchodzenie w interakcje z lekami przeciwnowotworowymi i osłabianie oddziaływania standardowych terapii onkologicznych to niejedyny potencjalnie groźny skutek samowolnego przyjmowania suplementów. Eksperci ostrzegają także przed niebezpiecznymi skutkami ubocznymi suplementacji, zwłaszcza w wysokich dawkach, co dotyczy zarówno witamin, jak i różnego rodzaju preparatów ziołowych.

Suplementy diety, preparaty ziołowe i leki homeopatyczne były powodem prawie 70 tys. zgłoszeń do amerykańskich ośrodków kontroli zatruć w 2019 roku. W przypadku ponad 7 tys. z tych zgłoszeń potrzebne było leczenie w placówkach opieki zdrowotnej – ostrzega Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne (American Cancer Society) na swoich stronach internetowych.

PRZEJDŹ DO: SUPLEMENTY W ONKOLOGII

Fakty i mity o suplementacji w onkologii

Ku przestrodze, warto podać kilka przykładów potencjalnych skutków ubocznych wynikających z suplementacji kilku konkretnych substancji:

  • amigdalina – przyjmowana w postaci tabletek lub wlewów dożylnych stwarza ryzyko zatrucia cyjankami, do których jest metabolizowana w organizmie człowieka (w konsekwencji może uszkadzać wątrobę i szpik, prowadzić do niewydolności nerek czy powodować małopłytkowość); spożywanie amigdaliny pod postacią pestek (np. moreli) może z kolei nasilić skutki uboczne leczenia onkologicznego, takie jak np. – biegunki, wzdęcia, nudności, wymioty czy też wręcz je sprowokować; w tym kontekście warto dodać, że dotychczas nie wykazano leczniczego działania tej substancji.
  • witamina C – przyjmowana w dużych dawkach pod postacią tabletek lub wlewów dożylnych może sprowokować uporczywą biegunkę lub nawet wywołać kamicę nerkową u osób mających predyspozycje do tej choroby; nadmierna suplementacja tej witaminy może też obniżyć skuteczność chemioterapii i radioterapii.
  • dziurawiec – w połączeniu z radioterapią może doprowadzić do ciężkiego uszkodzenia skóry i wątroby; wchodzi też w interakcje z lekami podawanymi podczas chemioterapii.

Eksperci apelują do wszystkich chorujących na nowotwory, aby przed decyzją o przyjmowaniu jakiegokolwiek suplementu najpierw porozmawiali o tym ze swoim lekarzem.

PRZEJDŹ DO: MEDYCZNA MARIHUANA

suplementacja nowotwory

W jakich przypadkach przyjmowanie suplementów może być korzystne?

Chociaż z samowolnym przyjmowaniem suplementów wiążą się istotne ryzyka dla zdrowia i życia, to jednak w przypadku niektórych pacjentów onkologicznych stosowanie konkretnych suplementów w celu uzupełnienia niedoborów – pod ścisłą kontrolą lekarza lub wykwalifikowanego dietetyka – może być korzystne.

Specjaliści przyznają, że u chorych na nowotwory obserwuje się zwiększone zapotrzebowanie m.in. na białko, kwasy tłuszczowe omega-3 i antyoksydanty (w tym np. witaminy C, E, beta-karoten, selen, miedź, magnez i mangan). Jest jednak małe „ale”.

Źródłem wszystkich składników odżywczych powinna być przede wszystkim prawidłowo zbilansowana dieta (wyjątek stanowi witamina D3). Stosowanie suplementów wskazane jest wyłącznie w stanach udowodnionego niedoboru, na podstawie badania stężenia we krwi lub objawów klinicznych świadczących o niedoborze danej substancji, ewentualnie, gdy wiadomo, że stosowane leczenie może być związane z wystąpieniem niedoboru danego składnika – podkreślała Iwona Sajór podczas swojego wykładu, powołując się na aktualne rekomendacje wydawane m.in. przez World Cancer Research Fund & American Institute for Cancer Research czy ESPEN.

Eksperci tych instytucji zgodnie oceniają, że nie ma wskazań do rutynowego stosowania preparatów z witaminami czy mikroelementami (zwłaszcza w wysokich dawkach) jako uzupełnienie diety u osób, które prawidłowo się odżywiają.

Nie ma przekonujących danych potwierdzających, że dodatkowe podawanie suplementów osobom, które stosują zrównoważoną dietę może zapobiegać chorobom lub je leczyć. Stosowanie suplementów diety w badaniach naukowych nie wykazało działania prewencyjnego w stosunku do nowotworów złośliwych, a w niektórych przypadkach wysokie dawki suplementów okazały się wręcz szkodliwe – uzasadniają eksperci WCRF & AICR.

Wyjątkiem od powyższej reguły jest witamina D3, którą w Polsce eksperci zalecają suplementować wszystkim – w okresie wrzesień-kwiecień lub też całorocznie, w zależności od ekspozycji słonecznej.

WARTO ZAJRZEĆ: ALTERNATYWNA ONKOLOGIA

Suplementy w chorobie nowotworowej – skuteczność

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o jednym frapującym aspekcie dotyczącym suplementacji. Otóż, specjaliści zastrzegają, że wcale nierzadko zdarza się, iż wstępne wyniki badań naukowych dotyczących potencjalnego działania przeciwnowotworowego jakiejś substancji okazują się być obiecujące, lecz później nie znajdują one potwierdzenia w większych badaniach czy też w praktyce klinicznej.

Iwona Sajór jako przykład wskazała suplementy zawierające kurkuminę. Substancja ta, choć ma udowodnione określone działania przeciwnowotworowe w warunkach laboratoryjnych (na modelach komórkowych i zwierzęcych), to jednak w praktyce okazuje się być dla organizmu człowieka dość trudno przyswajalna, a w dodatku jest szybko metabolizowana i eliminowana. Z kolei przy większych dawkach wywołuje skutki uboczne – nudności, biegunkę, bóle głowy, etc.

To kolejny argument przemawiający za tym, aby do stosowania suplementów diety podchodzić z dużą ostrożnością. W ostatecznym rozrachunku może się bowiem okazać, że nawet jeśli nam one nie pomogły, ani też nie zaszkodziły, to jednak mogły istotnie uszczuplić nasze zasoby finansowe, co także ma znaczenie z perspektywy efektywności leczenia choroby onkologicznej.

źródło: www.zdrowie.pap.pl
autor: Wiktor Szczepaniak

PRZEJDŹ DO: WSPARCIE ŻYWIENIOWE W CHOROBIE