"WIEDZIEĆ WIĘCEJ, TO BAĆ SIĘ MNIEJ!"

Jak umiera ciało człowieka?

jak umiera ciało człowieka jan kaczkowskiAutorem opracowania JAK UMIERA CIAŁO CZŁOWIEKA jest Ksiądz Jan Kaczkowski:

„Na dwa, trzy dni przed śmiercią skóra zaczyna inaczej odbijać światło, szczególnie w ciągu dnia. Z miękkiej, sprężystej staje się woskowa i sztywna. Zdecydowanie wyostrzają się rysy. Szczególnie nos, na jego środku pojawia się podłużne zagłębienie.

Przytomne osoby cały czas są ruchliwe, zachowują się jakby za kilkadziesiąt godzin nie mieli umrzeć – porządkują rzeczy, rozmawiają, jak gdyby nic się nie działo, jakby nie zauważali, że ich ciało powoli się zmienia.

Z pacjentami spotykam się przez kilka, czasami kilkanaście dni, odwiedzam ich kilka razy dziennie. Jednym z najtrudniejszych momentów jest chwila, gdy zauważam bruzdę na nosie. Wtedy wiem – to już czas. I często zastanawiam się, czy oni też to już wiedzą. Wydaje mi się, że nie. Mimo tego, że zdają sobie sprawę ze swojego stanu i intelektualnie pogodzili się ze swoim losem. Czym innym jest spodziewać się śmierci, nawet bliskiej aniżeli uświadomić sobie w poniedziałek rano, że umrę w środę, koło południa.

Na kilka godzin przed śmiercią aktywność ogranicza się już tylko do obrębu łóżka, poprawiania kołdry, sięgania po komórkę, układania poduszki, szukania wygodnej pozycji. Spojrzenie człowieka staje się nieobecne, czasami wzrok zawiesza się w niewiadomym, odległym punkcie. Oczy stają się szkliste. Umierający są w stanie normalnie rozmawiać, ale ich głos jest spowolniony, znika melodyczność – ton robi się jednostajny. Wtedy muszę być bardzo uważny i skupić się na tym, co mówią umierający.

ZOBACZ: OBJAWY BLISKIEJ ŚMIERCI

W strumieniu słów przeplatają się zwykłe informacje (jaki to dzień tygodnia, kto był mnie odwiedzić, co jadłem) z ważnymi wyznaniami – pojawia się świadomość nadchodzącej śmierci, chorzy mówią o Bogu, o swoim lęku. Czasem opowiadają o odwiedzających ich bliskich zmarłych, którzy stają się dla nich realni na równi z żywymi. Jakby w momencie śmierci dwa światy: żywych i umarłych naturalnie się przenikały. W ciągu ostatnich kilku godzin życia człowiek staje się spokojny, poddaje się naturalnemu biegowi rzeczy.

Pierwsze zmieniają kolor paznokcie, a gdy dłonie i stopy sinieją, i stają się chłodne, oznacza to, że do końca zostało nie więcej niż dwie, trzy godziny. Wtedy umierający przeważnie traci świadomość, jeśli nie – to jest tylko w stanie odpowiadać przecząco lub twierdząco, czasem tylko ruchem głowy. Powieki opadają lub bywają półprzymknięte. Tylko pojedyncze osoby umierają z pełną świadomością – mówią ważne dla siebie rzeczy aż życie z nich uleci.

A gdy już nadejdą ostatnie chwile, oddech staje się coraz płytszy, człowiek przypomina rybę wyjętą z wody – łapie powietrze ustami. Mogą się zdarzyć nawet kilkunastosekundowe bezdechy. Mówi się, że wydaliśmy ostatnie tchnienie, ale to jest raczej wdech bez wydechu. Serce staje i przez cztery minuty obumiera mózg. Wtedy całe nasze ciało jeszcze przez kilkadziesiąt sekund jak gdyby ostatkiem sił próbowało złapać oddech. Potem nie dzieje się już nic. To koniec. Cisza i kompletny bezruch.

Trudno jest wtedy zrozumieć, że człowiek nic nie czuje, właściwie każdy obchodzi się z ciałem delikatnie, jakby żyło. A ono zaczyna bardzo szybko się zmieniać. Wprawdzie było woskowe, ale w ciągu pięciu minut po prostu zastyga. Staje się sino-szare i ewidentnie chłodne – temperatura organizmu dopasowuje się do temperatury otoczenia. Zgodnie z prawem ciążenia, krew, która nie jest już pompowana – opada, na plecach lub boku pojawiają ciemne wybroczyny – plamy opadowe. Jeszcze wtedy ciało jest nadal miękkie, za kilka godzin zesztywnieje. Potem trudno już zgiąć rękę lub rozprostować palce.

ZOBACZ: JAK TOWARZYSZYĆ UMIERAJĄCEMU?

Jeśli ktoś nie może skonać, zapalam gromnicę, którą wkładam w dłoń umierającego i modlimy się litanią do patrona dobrej śmierci – św. Józefa lub do Wszystkich Świętych. Odmawiamy także Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Te modlitwy zazwyczaj pomagają odejść.

Nawet jeśli ktoś ma wątpliwości co do istnienia Pana Boga i rzeczywistości nadprzyrodzonej, to dla mnie proces umierania – a także to, że ktoś kilkanaście minut wcześniej był integralną osobą, która żałowała, kochała, modliła się, czyli ewidentnie była i żyła – nie kończy jej istnienia. Teraz, gdy przestało bić serce, miałoby go nie być? Tak po prostu? W odstępie kilkunastu minut? Dla mnie fakt ustania pracy organizmu nie jest dowodem na to, że człowiek przestał istnieć. Zawsze mówię pacjentom, że trzeba przeżyć własną śmierć – to jest zwycięstwo duszy nad ciałem.”

Ksiądz Jan Kaczkowski jest doktorem teologii moralnej, bioetykiem, wykładowcą UMK w Toruniu, założycielem i prezesem puckiego Hospicjum pod wezwaniem św. Ojca Pio.

W kwietniu 2013 ukazała się książka księdza Jana Kaczkowskiego SZAŁU NIE MA, JEST RAK.

Ja umiera ciało? źrodło: portal DEON.pl i Laboratorium Więzi


 

Jak umiera ciało człowieka?
4.19 (83.79%) 58 votes
About the Author
 

Powiązane artykuły


Różowy październik 2016 – miesiąc świadomości raka piersi

Wielkimi krokami zbliża się październik, który już od wielu lat uznawany jest na całym świecie za miesiąc świadomości raka piersi (ang. Breast Cancer Awareness Month). Z tej okazji kilka faktów związanych...
Opublikowane 29 Wrz 2016

Kampania społeczna „Diagnostyka jajnika – Twoja historia nie musi być złośliwa”

27 września 2016 roku wystartowała druga edycja Ogólnopolskiej Kampanii Społecznej Diagnostyka jajnika – Twoja historia nie musi być złośliwa, organizowanej przez fundację Kwiat Kobiecości. Celem...
Opublikowane 27 Wrz 2016

ZWROTNIK RAKA – kampania społeczna promująca psychoonkologię

W dniach 18–20 listopada w Poznaniu odbędzie się kolejna edycja kampanii społecznej ZWROTNIK RAKA. Poznańskie Stowarzyszenie PSYCHE SOMA POLIS już po raz jedenasty organizuje cykl spotkań i inicjatyw...
Opublikowane 23 Wrz 2016

Jak żyć z rakiem? Warsztaty z zakresu onkologii i psychoonkologii

Polskie Towarzystwo Psychoonkologiczne, Polska Liga Walki z Rakiem i Ministerstwo Zdrowia zapraszają pacjentów onkologicznych oraz ich rodziny na bezpłatny cykl wykładów i warsztatów z zakresu onkologii i...
Opublikowane 20 Wrz 2016

„Razem w Immuno-onkologii” – warsztaty dla lekarzy i pielęgniarek

Zapraszamy do udziału w bezpłatnych warsztatach RAZEM W IMMUNO–ONKOLOGII poświęconych tematyce immunoterapii nowotworów. Zajęcia odbędą się w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gliwicach, Gdańsku,...
Opublikowane 19 Wrz 2016
Więcej w faza terminalna, objawy śmierci, opieka paliatywna
jak rozmawiać z chorym na raka
Jak rozmawiać z chorym na raka?

Choroby nowotworowe coraz częściej dotykają naszych bliskich oraz osoby z naszego otoczenia. Mimo to, wciąż rozmawia się o...

Zamknij