Szacuje się, że na bezsenność oraz inne zaburzenia snu cierpi blisko połowa pacjentów onkologicznych. Obok dolegliwości bólowych, duszności i ogólnego osłabienia, to właśnie bezsenność jest najczęściej zgłaszaną lekarzom dolegliwością. Zaburzenia snu są problemem złożonym. Przede wszystkim dlatego, że mało kiedy występują jako zaburzenie samodzielne. Znacznie częściej stanowią tylko objaw dolegliwości fizycznych lub psychicznych np. depresji albo zaburzeń lękowych. Wprowadzenie odpowiedniej terapii należy zawsze rozpocząć od postawienia szczegółowej i rzetelnej diagnozy, która odpowie na pytanie o pochodzenie problemów ze snem u danego pacjenta.


Zaburzenia snu mogą mieć różny obraz kliniczny i dawać odmienne objawy u różnych pacjentów – możemy np. obserwować problemy z zasypianiem, zbyt wczesne wybudzenia, sen przerywany czy nadmierną senność w ciągu dnia. Badania wykazują, że nowotworom związanym z pewnymi lokalizacjami, można przypisać pewien charakterystyczny wzorzec zaburzeń snu, np. chorzy na nowotwory hematologiczne czy raka płuca najczęściej skarżą się na wzmożoną senność w ciągu dnia, a pacjentki chore na raka piersi na zbyt wczesne wybudzenia.

Przyczyny, objawy oraz metody radzenia sobie z zaburzeniami snu u pacjentów onkologicznych przedstawia Karolina Kwiatkowska – psycholog, psychoonkolog, trener warsztatu psychologicznego i autorka bloga o zdrowiu www.zdrowiejestwglowie.pl.

Bezsenność i zaburzenia snu w chorobie nowotworowej

Morning light, licencja Creative Commons, flickr.com

 


PRZYCZYNY ZABURZEŃ SNU O CHORYCH NA RAKA

Zakłada się, że dla powstawania bezsenności mają znaczenie trzy rodzaje czynników: indywidualne (głównie wrodzone predyspozycje pacjenta), wydarzenia bezpośrednio wyzwalające kłopoty ze snem oraz tzw. czynniki podtrzymujące, które utrwalają zaburzenie. Można powiedzieć, że każdy z nas jest z natury mniej lub bardziej podatny na kłopoty ze snem. Jedni śpią zawsze świetnie, inni natomiast reagują bezsennością na problemy w pracy, na zbyt wysoką temperaturę w sypialni czy zbyt późny posiłek. Te powody, dla których nie śpimy, to właśnie czynniki wyzwalające.

Czynnikiem podtrzymującym kłopoty ze snem, może być np. wprowadzenie zwyczaju drzemek w ciągu dnia, aby „odespać” nieprzespaną noc. Podobny mechanizm zachodzi również w przypadku zaburzeń snu towarzyszących chorobom nowotworowym. Każdy pacjent ma indywidualnie i osobowościowo uwarunkowaną podatność na zaburzenia snu czy skłonność do reakcji bezsennością na stres. Istnieje wiele biologicznych uwarunkowań takich jak wiek, płeć czy schorzenia towarzyszące i na taki mniej lub bardziej podatny na bezsenność „grunt” trafia choroba nowotworowa, którą można uznać za czynnik wywołujący zaburzenia snu.

Oczywiście pod hasłem „choroba nowotworowa” mieści się wiele składowych, które mogą spowodować kłopoty ze spaniem. U każdego pacjenta wzorzec może być nieco inny. Do najbardziej znaczących czynników wywołujących zaburzenia snu należy zaliczyć wzmożony poziom lęku i napięcia oraz ogólny kryzys emocjonalny towarzyszący rozpoznaniu i leczeniu raka, ale także dolegliwości fizyczne spowodowane przez samą chorobę lub terapię onkologiczną. Wśród częstych czynników wzmacniających zaburzenia snu należy wymienić styl życia pacjenta, złe dawkowanie leków czy nieregularny rytm dobowy.

Powszechnym czynnikiem utrwalającym jest zmniejszona aktywność fizyczna. Deficyt snu w nocy powoduje zmęczenie i gorsze funkcjonowanie w dzień. Dlatego pacjenci polegują, prowadzą mniej aktywny, oszczędzający tryb życia. To zwykle skutkuje mniejszym zmęczeniem, utrwala problemy z zasypianiem i dereguluje rytm dobowy. Oczywiście dokładny wzorzec może być różny. Taki model powstawania bezsenności pokazuje jednak, że na zaburzenia snu mają wpływ nie tylko wydarzenia wyzwalające, takie jak choroba, ale też w dużym stopniu czynniki podtrzymujące, na które pacjent ma osobisty, dość duży wpływ.


JAK LECZYĆ ZABURZENIA SNU I BEZSENNOŚĆ U PACJENTÓW ONKOLOGICZNYCH?

Kluczem do radzenia sobie z zaburzeniami snu w przypadku chorób onkologicznych jest przede wszystkim prawidłowa kontrola objawów somatycznych. Te najbardziej dokuczliwe to ból i duszności, częsta potrzeba oddawania moczu, zespół niespokojnych nóg czy objawy neurologiczne takie jak neuropatia obwodowa. Część dolegliwości zakłócających sen jest specyficzna dla wybranych typów nowotworów, np. chore na nowotwory ginekologiczne i piersi za powód wybudzeń i złej jakości snu podają często czucie zimna lub gorąca i nocne poty.

Dobra kontrola objawów leży oczywiście po stronie lekarza, ale to pacjent musi mieć świadomość wpływu dolegliwości na sen i zgłosić je lekarzowi. Prawidłowa kontrola objawów somatycznych, szczególnie bólowych, zwykle znacznie poprawia jakość snu. Do dyspozycji mamy również wiele środków farmakologicznych i niefarmakologicznych, za pomocą których zaburzenia snu można z powodzeniem leczyć i kontrolować. Środki farmakologiczne stosowane w leczeniu zaburzeń snu to przede wszystkim leki z grupy barbituranów, dedykowane leki nasenne nowszej generacji jak zolpidem czyzopiklon czy dobrze znana wielu pacjentom hydroksyzyna.

Należy tu podkreślić, że środki nasenne dobrze jest stosować jako leczenie objawowe, któremu powinna jednak  towarzyszyć informacja na temat metod niefarmakologicznych, koniecznych zmianach w trybie życia, a jeśli istnieje potrzeba – psychoterapia bezsenności.

Długotrwałe stosowanie środków nasennych bywa niekorzystne dla zdrowia. Leki nasenne stosowane przewlekle mogą wpływać niekorzystnie na naturalne mechanizmy regulacji snu i finalnie utrwalić zaburzenie. Ponadto stałe przyjmowanie leków może powodować powstawanie tolerancji, zwiększanie dawek i w efekcie prowadzić do uzależnienia pacjenta. Dlatego leki nasenne powinny być stosowane rozważnie, a kiedy tylko możliwe zastępowane czy uzupełniane metodami niefarmakologicznymi.


CO MOŻE ZROBIĆ PACJENT? NIEFARMAKOLOGICZNE METODY WALKI Z ZABURZENIAMI SNU

Wdrożyć higienę snu
Leczenie zaburzeń snu należy zawsze rozpocząć od wdrożenia tzw. higieny snu, czyli podstawowych założeń, których trzeba przestrzegać w trosce o dobry sen. Chodzi tu przede wszystkim o utrzymywanie regularnych godzin chodzenia spać i wstawania, unikanie drzemek w ciągu dnia, rezygnację z czytania, jedzenia czy oglądania telewizji w łóżku, zwiększenie aktywności fizycznej, odpowiednią dietę i dobre warunki do spania.

Spróbować technik psychologii behawioralnej
Popularnym narzędziem, często stosowanym w terapii zaburzeń snu jest technika kontroli bodźców. Metoda polega na ustaleniu stałego rytmu snu i czuwania oraz przestrzeganiu reżimu ułatwiającego kojarzenie sypialni wyłącznie ze snem. Chodzi o to, żeby łóżko nie kojarzyło się z czynnościami związanymi z czuwaniem, np. czytaniem książki, ani z nieprzyjemnym zasypianiem i męczącym oczekiwaniem na sen. Należy więc kłaść się do łóżka wyłącznie wtedy kiedy pojawia się senność. Jeśli mimo to, nie udaje się zasnąć w ciągu mniej więcej 15 minut, należy wstać, najlepiej przejść do innego pomieszczenia i zająć się czymkolwiek innym, a do łóżka wrócić dopiero, kiedy znowu pojawi się senność. W ten sposób łóżko zostaje skojarzone z uczuciem zmęczenia i zasypiania, ale nie z oczekiwaniem na sen, które zawsze jest frustrujące i de facto oddala od zaśnięcia. Temu samemu – czyli skojarzeniu łóżka wyłącznie ze snem, służy rezygnacja z robienia w nim wszystkiego co nie jest związane bezpośrednio ze snem – czytania, jedzenia czy oglądania telewizji. Należy przy tym pamiętać o utrzymywaniu stałej pory wstawania niezależnie od jakości i długości snu oraz rezygnacji z drzemek, które generalnie deregulują rytm dobowy i nigdy nie służą leczeniu zaburzeń snu.

Inną, często stosowaną metodą jest technika ograniczenia snu. Metoda polega na skróceniu czasu spędzanego w łóżku do okresy, który pacjent rzeczywiście przesypia. Jeśli spędzasz w łóżku 8 godzin, ale uważasz, że przesypiasz tylko 6, zgodnie z tą techniką powinieneś skrócić czas, który spędzasz w łóżku do 6 godzin. Czas pójścia spać powinien być ustalany względem planowanej pobudki. Jeśli musisz wstać o 7: 00, to do łóżka musisz pójść koło 1:00. Na początku, ta technika może pogorszyć funkcjonowanie, ale docelowo wyreguluje rytm dobowy i poprawi jakość snu. Kiedy wstawanie o wyznaczonej porze zaczyna być trudne, albo pacjent nie może doczekać do planowanej pory pójścia spać, należy stopniowo wydłużać czas spania o kwadrans, potem 30 minut, aż do uzyskania optymalnej długość snu.

Nauka technik relaksacyjnych
Techniki relaksacyjne mają dwie ważne funkcje. Po pierwsze obniżają napięcie mięśniowe, więc sprzyjają rozluźnieniu i wyciszeniu, a tym samym ułatwiają zasypianie, a po drugie wymagają koncentracji na instrukcji, odrywają więc od automatycznych myśli, które często powodują lęk i inne duże emocje w efekcie uniemożliwiając sen. Najprostszym ćwiczeniem, które warto wypróbować jest oddychanie torem przeponowym. Ćwiczenie należy wykonywać na leżąco. Biorąc wdech nosem, należy kierować powietrze w dół, do brzucha, w taki sposób, żeby podnosił się przede wszystkim brzuch (a nie klatka piersiowa). Przy wydechu, brzuch powinien opadać. To proste ćwiczenie uruchamia dolne rejony płuc i mięśnie międzyżebrowe, wpływając na wymianę gazową, dotleniając i rozluźniając ciało. Istnieje wiele ćwiczeń relaksacyjnych, wśród nich najbardziej znane treningi Jacobsona czy Schulza, techniki wizualizacyjne i medytacje. Warto też zwrócić uwagę na popularne ostatnio ćwiczenia mindfulness.

• Stawić czoło własnym myślom
Bywa, że zasypianie utrudniają kłębiące się w głowie myśli. Pacjenci często opisują wrażenie, jakby czarne myśli tylko czekały, aż człowiek będzie próbował zasnąć, żeby wtargnąć i zniweczyć próby snu. Te rozmyślania dotyczą nie tylko choroby, często też codziennych spraw albo nawet samych kłopotów ze snem, np. martwimy się, że będziemy niewyspani następnego dnia. Takie myśli powodują często lęk i napięcie, więc pobudzają zamiast uspokajać. Najprostszy sposób na natrętne rozmyślania to ćwiczenia relaksacyjne, które zmuszą do skupienia uwagi na czymś innym. Nie należy się zniechęcać, jeśli na początku świadome skupienie na ćwiczeniu jest trudne.

Wszystkie techniki relaksacyjne da się poznać i wyszkolić i dokładnie tak samo, jak jazdy na rowerze czy każdej innej czynności. Praktyka czyni mistrza. Ciekawa metoda to tzw. „planowane martwienie się”. W technice tej zakładamy, że myśli, których pacjent unika pojawią się w sytuacji wzmożonej podatności albo, kiedy brakuje innych bodźców, na których można się skupić. Żeby tego uniknąć, należy zaplanować czas na świadome rozważenie i „pomartwienie się” dręczącymi sprawami. W praktyce technika polega na poświęcaniu 10 – 15 minut w ciągu dnia na myślenie o wszystkim tym, co zwykle nie daje spać – zaplanowanie działań, przemyślenie kłopotów. Jest szansa, że problemy, którymi zajmiesz się w dzień, nie będą domagały się uwagi nocą.

• Porozmawiać ze specjalistą
Bezsenność da się leczyć. Podobnie jak da się z powodzeniem kontrolować wiele objawów, które zakłócają sen. Jeśli cierpisz z powodów zaburzeń snu, zgłoś się do specjalisty po fachowe wsparcie.

 

Bezsenność i zaburzenia snu w chorobie nowotworowej. Autor: Karolina Kwiatkowska – psycholog, psychoonkolog, trener warsztatu psychologicznego, autorka bloga o zdrowiu www.zdrowiejestwglowie.pl

Literatura: Pietrzyk A, Interwencje poznawczo-behawioralne dla chorych na nowotwory i ich bliskich — możliwość podnoszenia jakości ich życia, „Psychoonkologia”, t.12, nr 2, 58–6; Skalski M, Zaburzenia snu w chorobach nowotworowych, „Onkologia w Praktyce Klinicznej”, t.2, nr 1, 32–39; Szelenberger W. (red.), „Bezsenność”, Fundacja wspierania Rozwoju Kliniki Psychiatrycznej Akademii Medycznej w Warszawie, Warszawa 2000.

 

ZOBACZ:  STRONA GŁÓWNA

RAK JELITA GRUBEGO

DZIEDZICZENIE RAKA