Jak podkreślają eksperci, w przypadku raka jajnika nie możemy mówić o efektywnych metodach badań skriningowych. Współcześnie wiadomo jednak, że czynnikami zwiększającymi ryzyko zachorowania na raka jajnika u pewnej grupy osób są predyspozycje genetyczne, m.in. dziedziczenie mutacji genu BRCA1 i BRCA2 oraz występowania raka piersi lub jajników w rodzinie.

Informacja o mutacji w genach BRCA1/BRCA2 u pacjentki z rakiem jajnika wpływa także na leczenie nowotworu i pozwala zaplanować terapię innymi lekami.

Temat genetyki raka jajnika, diagnostyki molekularnej oraz roli mutacji genetycznych przedstawiają:

  • Dr hab. n. med. Bartosz Wasąg – kierownik Katedry i Zakładu Biologii i Genetyki Medycznej, Gdański Uniwersytet Medyczny.
  • Prof. Radosław Mądry – Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego w Poznaniu, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Ginekologii Klinicznej, szef Polskiej Grupy Ginekologii Onkologicznej.

 

Diagnostyka molekularna i genetyka raka jajnika

Panie  Doktorze, dlaczego tak dużo mówimy o mutacjach genów BRCA1/BRCA2 w kontekście leczenia niektórych nowotworów?

Dr hab. n. med. Bartosz Wasąg: Warianty genetyczne w obrębie genów BRCA1/BRCA2 stanowią podłoże molekularne między innymi raka jajnika. W związku z pojawieniem się nowych terapii adresowanych do pacjentek będących nosicielami mutacji genów BRCA1/2, prawidłowa diagnostyka molekularna jest kluczowa dla skutecznego leczenia osób z rakiem jajnika.

Prawdopodobnym jest, że już w niedalekiej przyszłości terapie celowane oparte o inhibitory PARP zostaną wykorzystane do leczenia pacjentek z rakiem piersi czy pacjentów z rakiem prostaty lub trzustki. W tych grupach osób również kluczowe będzie stwierdzenie obecności mutacji w genach BRCA1/2. Dlatego też, opracowanie skutecznego modelu diagnostyki tych genów jest tak szeroko dyskutowane.

U których Pacjentek należy rozważyć przeprowadzenie takich badań?

Dr hab. n. med. Bartosz Wasąg: Na dzień dzisiejszy badania molekularne genów BRCA1/2 należy wykonać u wszystkich chorych na raka jajnika. Jak wspomniałem, wyniki tych badań są kluczowe dla dalszego leczenia tej grupy pacjentek, a także mogą stanowić podstawę do objęcia członków ich rodzin opieką poradni genetycznych.

Nie należy zapominać o pacjentkach z rakiem piersi, które przed przystąpieniem do diagnostyki molekularnej powinny skonsultować się z genetykiem klinicznym lub onkologiem.

Kiedy należy przeprowadzić takie badanie? Myślę tu o chorych z rakiem jajnika.

Dr hab. n. med. Bartosz Wasąg: Ze względu na zapisy Zarządzenia Prezesa NFZ nr 119/2017/DSOZ, które umożliwia finansowanie badań molekularnych u pacjentów onkologicznych, najlepiej zlecić wykonanie analizy podczas hospitalizacji związanej z zabiegiem chirurgicznym. Wówczas do badań molekularnych wykorzystywana jest usunięta tkanka nowotworowa, co pozwala na wykrycie zarówno germinalnych (dziedzicznych), jak i somatycznych (sporadycznych) wariantów w genach BRCA1/2.

Mówiąc o kompleksowej diagnostyce tych genów mam na myśli pełną analizę sekwencji kodującej genów BRCA1/2 z wykorzystaniem techniki sekwencjonowania kolejnej generacji (NGS).

W niektórych ośrodkach możliwe jest wykonanie takiej diagnostyki na dalszym etapie leczenia. Do analiz wykorzystywany jest wówczas materiał archiwalny pobrany podczas wcześniejszego zabiegu chirurgicznego, tzw. bloczek parafinowy.

Jaki wygląda w praktyce dostęp do badań molekularnych w różnych ośrodkach?

Dr hab. n. med. Bartosz Wasąg: Niestety, dostęp do opisanych powyżej badań jest zróżnicowany w skali kraju. Są ośrodki, w których w pełni wykorzystywane są możliwości diagnostyczne oferowane przez nowoczesne metody biologii molekularnej. W ośrodkach tych istnieją wypracowane procedury pozwalające na kompleksową nie tylko diagnostykę, ale i leczenie pacjentek z rakiem jajnika. Istnieją również ośrodki, w których wspomniane możliwości wykorzystywane są w ograniczonym zakresie.

Jakie Pan Doktor widzi wyzwania na najbliższy rok?

Dr hab. n. med. Bartosz Wasąg: Życzyłbym sobie, abyśmy w pełni wykorzystywali możliwości, które dają nam nowoczesne metody diagnostyczne oparte o zaawansowane techniki biologii molekularnej. I to nie tylko u pacjentek z rakiem jajnika, ale również w diagnostyce innych osób leczonych z wykorzystaniem terapii celowanych. W czasach medycyny personalizowanej podstawą skutecznego leczenia jest prawidłowa diagnostyka.

dziedziczenie raka jajnika BRCA

Rola mutacji BRCA w raku jajnika

Panie Profesorze, u których Pacjentek z rakiem jajnika należy wykonać badanie mutacji? O jakich mutacjach mówimy?

Prof. Radosław Mądry: Mutacje BRCA1/BRCA2 powinny być oznaczane u wszystkich chorych na raka jajnika. Kiedyś identyfikowaliśmy je na podstawie oceny rodowo-klinicznej, ale to okazało się nie do końca efektywne. Okazuje się, że ponad 50% osób nie ma w rodowodach niczego obciążającego, a są nosicielami mutacji. To są mutacje występujące de novo, albo mutacje, które nie ujawniły się w rodzinach, bo tam nie ma penetracji 100 procentowej.

Dlatego każda chora z rakiem jajnika powinna mieć wykonaną ocenę mutacji. W pierwszej kolejności powinniśmy szukać mutacji w guzie. Jeśli jest tam mutacja, to dalej czeka nas weryfikacja z krwi. I jeśli jest ona obecna również we krwi, oznacza to, że mamy do czynienia z mutacją germinalną. W przeciwnym razie jest to tzw. mutacja somatyczna. To ma poważne implikacje dla rodzin. W tym pierwszym przypadku powinniśmy objąć najbliższą rodzinę nadzorem genetycznym dużo wcześniej.

Dlaczego oznaczanie mutacji BRCA1/BRCA2 jest ważne w kontekście skuteczniejszego leczenia raka jajnika?

Prof. Radosław Mądry: Oznaczenie mutacji jest bardzo ważne, ponieważ istnieją leki, które zdecydowanie lepiej działają w tej grupie chorych z mutacją. Leki te wpływają na naprawę DNA. Myślę o całej grupie inhibitorów PARP wydłużających czas do progresji – jeśli są stosowane. Mutacja BRCA1/BRCA2 jest dla tych leków takim markerem.

Mamy w tej chwili dane, które wskazują, że wszystkie chore – nawet bez mutacji, które odpowiadają na platynę mają szanse na efektywne leczenie tymi lekami. Natomiast w ich przypadku czas wydłużenia do progresji jest trochę krótszy. Są to chore, o których mówimy, że mają tzw. uszkodzenie systemy homologicznej rekombinacji (HRD). Wydaje się, że ta grupa odnosi największe korzyści i jest pewnie celem rejestracyjnym.

W Polsce z grupy tych leków dostępny jest Olaparib w drugim rzucie leczenia. Bardzo byśmy chcieli, aby był dostępny również w pierwszym rzucie. Mamy już rejestrację, ale brakuje refundacji.

Kiedy najlepiej pobrać materiał do zbadania pod kątem posiadanej mutacji?

Prof. Radosław Mądry: Najbardziej sensowne i racjonalne jest, aby obecność mutacji była badana z materiału pobranego w trakcie pierwszego zabiegu i wysłana do badania zaraz po nim. NFZ umożliwia sfinansowanie tego badania z wykorzystaniem nowoczesnej techniki NGS, co jest bardzo zasadne. NGS wykrywa więcej mutacji niż proste oznaczanie mutacji punktowych.

A jakie jest noworoczne życzenie Pana Profesora?

Prof. Radosław Mądry: Moje życzenie noworoczne to refundacja inhibitora PARP w pierwszej linii leczenia raka jajnika.

 

ZOBACZ POWIĄZANE: NOWOTWORY BRCA-ZALEŻNE