23 czerwca corocznie obchodzony jest jako Dzień Ojca. Każda okazja jest dobra, aby włączyć w nią kwestie zdrowotne. Stąd, w tym szczególnym dniu obchodzonym przez panów, warto zwrócić uwagę na zapobieganie jednej z często występujących chorób męskich.

Wielu mężczyzn odwleka wizytę u urologa. Spowodowane jest to zarówno skrępowaniem, jak i brakiem podstawowej wiedzy na ten temat. Jeśli odpowiednio wcześnie podejmiemy świadomą decyzję o sprawdzeniu stanu swojego zdrowia, damy sobie szansę na wykrycie nowotworu w fazie, w której można leczyć go radykalnie i skutecznie. Wczesnemu wykrywaniu raka może służyć regularne badanie gruczołu krokowego u urologa oraz oznaczenie poziomu PSA w krwi.

Rak gruczołu krokowego to jeden z najczęstszych nowotworów występujących u mężczyzn po 50 roku życia. Według statystyk rocznie notowanych jest 16 tys. przypadków zachorowań, z których jedna czwarta kończy się śmiercią. Pocieszający jest fakt, że w ciągu 10 ostatnich lat liczba przeżyć w Polsce wzrosła o 10 procent, ale wciąż jest o 10 procent niższa od średniej przeżyć w krajach Unii Europejskiej.

Wzrost przeżyć to w pewnej części efekt działań profilaktycznych i coraz lepszej diagnostyki pozwalającej wykryć zmiany nowotworowe na wczesnym etapie choroby. Chorych na raka gruczołu krokowego można leczyć operacyjnie lub z zastosowaniem napromieniania, czyli stosując radioterapię. W niektórych przypadkach stosuje się obie te metody leczenia. System szybkiej ścieżki onkologicznej wynikającej z wprowadzonego w 2015 roku Pakietu Onkologicznego stworzył możliwość konsultacji ze specjalistami chirurgii urologicznej oraz radioterapii onkologicznej. Chory jest informowany o możliwych metodach leczenia, przewidywanej skuteczności, ale i o skutkach ubocznych. Często to pacjent musi podjąć decyzję, którą metodę leczenia wybrać. Warunkiem, aby chory miał taką możliwość jest podjęcie terapii w ramach karty DiLO (Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego) wynikającej z realizacji Pakietu Onkologicznego.

Mam wrażenie, że jeżeli kwalifikacja odbywa się w Konsyliach złożonych z radioterapeuty i chirurga, to ta sytuacja doprowadza do optymalizacji procesu. Jeśli zaś każdy kwalifikuje osobno, to jest nieco inaczej, bo chirurg nie przekaże pacjentowi wyczerpującej informacji o radioterapii i odwrotnie. Tak więc zawsze powinniśmy dążyć do kwalifikacji wielodyscyplinarnej. Oczywiście często się spieramy, ale to jest dla dobra chorego, który może porozmawiać z obydwoma specjalistami. I wtedy w grę wchodzą indywidualne preferencje chorego, który może podjąć świadomą decyzję. Ludzie bardzo aktywni, na przykład alpiniści po rozmowie z chirurgiem mogą wybrać radioterapię, nawet jeśli wiekowo kwalifikują się do zabiegu ze względu właśnie na powikłania pooperacyjne – wskazuje w artykule „Radioterapia versus chirurgia w raku prostaty” (źródło: www.termedia.pl) prof. Sergiusz Nawrocki ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, radioterapeuta w katowickim ośrodku NU-MED, przy Uniwersyteckim Centrum Klinicznym.

Co do jednego specjaliści są zgodni: wczesne wykrycie raka gruczołu krokowego to bardzo duża szansa na całkowite wyleczenie. Stąd nie należy bagatelizować zaproszeń na badania profilaktyczne. Rak gruczołu krokowego, podobnie jak wiele innych nowotworów we wczesnym stadium rozwoju, nie daje objawów. Jego wykrycie na wczesnym etapie umożliwiają badania kontrolne, np. badanie antygenu gruczołu krokowego PSA, wykonywane z niewielkiej próbki pobranej krwi. Badaniom tym powinni poddawać się mężczyźni po 40 roku życia, a po 50-tym kontrolę PSA zaleca się raz w roku.

 

ZOBACZ: 
 
 

Tato, nie bój się profilaktyki! – informacja prasowa, źródło: Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej Tomaszów Mazowiecki