Medyczna marihuana oraz jej potencjalnie właściwości w leczeniu różnych schorzeń stanowią jeden z najgorętszych tematów medialnych ostatnich tygodni. Krok milowy w dyskusji na temat stosowania oraz legalizacji marihuany w medycynie stanowiła niedawna wypowiedź neurologa Marka Bachańskiego z Centrum Zdrowia Dziecka na temat sukcesów, z jakimi leczy on konopiami kilkoro dzieci chorych na lekooporną padaczkę. Doktor Marek Bachański to jeden z pierwszych polskich lekarzy, który zdecydował się wdrożyć procedurę importu docelowego i sprowadzał marihuanę na potrzeby swoich pacjentów z Holandii.


Burza medialna rozpętała się w momencie, kiedy dyrekcja Centrum Zdrowia Dziecka złożyła do prokuratury donos na swojego lekarza, zarzucając, że mógł on narazić swoich pacjentów na niebezpieczeństwo utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu. W ocenie całej sytuacji podzieliło się nie tylko środowisko lekarskie, ale również całe społeczeństwo. Marihuana budzi wśród Polaków duże zainteresowanie, nadzieję, ale również lęk. Dodatkowo, debata na temat legalizacji leczniczej marihuany w Polsce przypadła na nieszczęśliwy okres, kiedy w mediach powrócił temat tzw. dopalaczy, co czyni całą dyskusję jeszcze bardziej emocjonalną.

Stosowanie leczniczej marihuany jest obecnie legalne m.in. w Austrii, Argentynie, Belgii, Czechach, Danii, Hiszpanii, Niemczech, Słowacji, w Stanach Zjednoczonych (24 stany), Szwajcarii czy Włoszech. Jej przeznaczenie różni się jednak w zależności od państw. W Polsce lek sporządzony z marihuany został zarejestrowany do leczenia spastyczności mięśni w stwardnieniu rozsianym. Jest on stosowany przez niektórych specjalistów również w bólach nowotworowych i neuropatycznych. Nie brakuje też osób, które wbrew obowiązującemu prawu, na własną rękę stosują marihuanę do leczenia nowotworów.

Wielu lekarzy i ekspertów nadal nie wierzy w „podawanie ziółek” i wskazuje, że tylko medycyna akademicka może pomóc w leczeniu. Ale co w sytuacji kiedy medycyna akademicka pozostaje bezsilna? Taki dylemat zauważa doktor Jerzy Jarosz, anestezjolog z Fundacji Hospicjum Onkologiczne, ekspert w dziedzinie medycznej marihuany: według Deklaracji Helsińskiej Światowego Stowarzyszenia Lekarzy „Etyczne zasady prowadzenia badań medycznych z udziałem ludzi”, podczas leczenia pacjenta tam, gdzie sprawdzone interwencje nie istnieją lub też okazały się nieskuteczne, lekarz, po zasięgnięciu porady eksperta i uzyskaniu świadomej zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, może zastosować interwencję o nieudowodnionej skuteczności, jeśli w ocenie lekarza daje ona nadzieję na ratowanie życia, przywrócenie zdrowia lub przyniesienie ulgi w cierpieniu.

Medyczna marihuana nie jest cudownym lekiem, który wywoła rewolucję w medycynie. Przeprowadzone badania pozwalają jednak mieć nadzieję, że jej właściwości mogą zostać wykorzystane w pewnych określonych sytuacjach z korzyścią dla pacjentów.

Z tego względu zasadne wydaje się być przeprowadzenie w Polsce rzetelnej i merytorycznej dyskusji na temat.

 

Medyczna marihuana w leczeniu onkologicznym

dankdepot,licencja Creative Commons, flickr.com

 


Dostępność medycznej marihuany w Polsce

Liczne kontrowersje i zawiłości wokół medycznej marihuany dotyczą nie tylko jej właściwości, ale również aspektów prawnych związanych z jej stosowaniem. W Polsce dostępny jest obecnie tylko jeden produkt leczniczy na bazie marihuany (Sativex), który jest stosowany w łagodzeniu objawów spastyczności (nadmierne napięcie mięśni) u chorych ze stwardnieniem rozsianym. Inne produkty na bazie ziela z konopi, które zostały zarejestrowane, ale są niedostępne w naszym kraju, mogą być sprowadzane do naszego kraju w ramach procedury tzw. importu docelowego. W myśl obowiązujących przepisów, lekarz, który chce legalnie prowadzić terapię, musi każdorazowo uzyskać zgodę konsultanta wojewódzkiego i występować o import docelowy. Recepta na lek jest realizowana w zagranicznej aptece, a medyczna marihuana w postaci suszu, tabletek lub kropli trafia do Polski.

W listopadzie 2014 roku Trybunał Konstytucyjny wydał w tej sprawie postanowienie sygnalizacyjne skierowane do ustawodawcy. Choć Trybunał ocenił, że nie ma uzasadnienia obowiązujący zakaz posiadania marihuany, jeśli chodzi np. o kwestie leczenia w stanach terminalnych, to jednocześnie uznał za zgodne z konstytucją przepisy dotyczące karania za uprawę konopi. Pacjenci, którzy decydują się na samodzielne pozyskanie marihuany, muszą mieć świadomość przepisów prawa, które aktualnie nakazują karanie za uprawę konopi na własny użytek oraz za jej posiadanie.

Jakie zastosowania medyczne ma marihuana?

Badacze i lekarze spierają się o skuteczność medycznej marihuany. Traktowanie konopi jako złotego środka i cudownego leku na wszystkie dolegliwości jest bezpodstawne. Regularnie rośnie jednak liczba publikacji i doniesień o pozytywnych wynikach stosowania konopi w leczeniu astmy (dzięki zwiększeniu przepustowości dróg oddechowych), jaskry (medyczna marihuana obniża ciśnienie śródgałkowe), zaburzeniach neurologicznych, w łagodzeniu lekoopornej padaczki, w terapii autoimmunologicznych chorób jelita grubego (choroba Leśniowskiego-Crohna), w stwardnieniu rozsianym czy stwardnieniu zanikowym bocznym.

Wstępne wyniki badań, ale też praktyka pokazują, że lecznicza marihuana może pomóc także przy terminalnych stadiach choroby nowotworowej. Dobrze udokumentowana jest skuteczność medycznej marihuany w zwalczaniu chronicznego bólu, a przy tym ma ona mniej skutków ubocznych niż morfina czy inne opioidy. Wielu ekspertów docenia wartość marihuany w przeciwdziałaniu bólom nowotworowym powodowanym chorobą onkologiczną albo jej leczeniem oraz bólom neuropatycznym, związanym z uszkodzeniami układu nerwowego. Jak tłumaczy doktor Jerzy Jarosz – dzięki kanabinoidom posiada ona zdolność wywołania stanu równowagi w układzie nerwowym człowieka. Gdy jest on nadmiernie pobudzony, marihuana hamuje go, a gdy jest za mało aktywny – pobudza. Doświadczenia prowadzone w Sidney Farber Cancer Center w Bostonie opisane na łamach „New England Journal of Medicine” dowodzą, że medyczna marihuana zmniejsza o połowę nudności u osób przechodzących chemioterapię. Istnieją dane, że konopie indyjskie działają również przeciwzapalnie, bez niszczących skutków ubocznych jakie dają np. długo używane sterydy .

Czy marihuana lecznicza jest lekiem na raka?

Istnieją pojedyncze doniesienia o niszczeniu przez kannabinoidy komórek agresywnych nowotworów: glejaka mózgu, raka piersi czy raka trzustki. Takie informacje mocno rozbudzają nadzieje pacjentów i wywołuję wielkie zainteresowanie chorych i ich rodzin. Według badań opublikowanych w „Cancer Research” kannabinoidy zawarte w medycznej marihuanie mogą być pomocne w leczeniu glejaka wielopostaciowego – jednego z najbardziej złośliwych nowotworów. W 2009 roku hiszpańscy badacze z uniwersytetu Complutense w Madrycie na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzili, że marihuana powoduje obumieranie komórek nowotworowych w guzie mózgu. Wprawdzie później guzy dalej się rozrastały, ale chorzy żyli dłużej. Jak podaje tygodnik Przegląd (nr 35/817) olejem konopnym leczony jest cierpiący na glejaka IV stopnia Jakub Bartol. Kiedy medycyna akademicka okazała się bezradna wobec złośliwego guza mózgu, ojciec Jakuba skonsultował się ze specjalistami ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i Izraela, którzy pomogli opracować specjalny plan terapii z wykorzystaniem medycznej marihuany. Jak donosi czasopismo – wyniki terapii okazały się spektakularne.

Zdaniem doktora Jerzego Jarosza: receptory kanabinoidowe występują również na receptorach komórek nowotworowych. Pod wpływem działania kanabinoidów taka komórka zmienia swoją biologię i wolniej wzrasta. Mniej się również namnaża i zmniejsza przerzuty nowotworu. Z przeprowadzonych na zwierzętach eksperymentów wynika, że kanabinoidy mogą powodować śmierć komórek nowotworowych. U człowieka analogicznego mechanizmu w badaniach nadal jednak nie potwierdzono.

Większość lekarzy do możliwości leczenia raka za pomocą marihuany podchodzi z dużym dystansem. Choć istnieją pewne przesłanki dotyczące antynowotworowych właściwości marihuany, to wciąż brakuje badań, które pozwoliłyby na jednoznaczny wniosek. Jak dodaje doktor Jaros: aktualnie brakuje dobrych podstaw, aby oczekiwać wyleczenia z nowotworu po zastosowaniu marihuany. Może ona jednak mieć wartość w postępowaniu wspomagającym np. w stanach terminalnych choroby nowotworowej czy poprzez łagodzenie nudności w trakcie chemioterapii.

Kontrowersyjne leczenie marihuaną

Przeciwnicy stosowania medycznej marihuany twierdzą, że jej legalizacja to potencjalna furtka dla używania i popularyzacji narkotyku. Ich zdaniem stosowanie marihuany prowokuje do sięgnięcia po twarde narkotyki ( tzw. gateway drug). Legalizacja substancji do celów leczniczych może stanowić „złą” informację dla społeczeństwa, szczególnie dla dzieci, że skoro jest lekiem, to pewnie nie jest szkodliwa, a może nawet „zdrowa” . Według Macieja Hamankiewicza, prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej, który wystąpił niedawno podczas telewizyjnej audycji „Tak jest” w TVN24: fakt, że leczenie epilepsji przy pomocy marihuany jest w niektórych przypadkach skuteczne, nie jest wystarczającym argumentem za legalizacją marihuany leczniczej. Aby cokolwiek wprowadzić do leczenia, trzeba wykonać szereg badan klinicznych, które wykażą, że skutki pozytywne przeważają wszystkie ujemne działania. Dotychczas przeprowadzono 34 badania kliniczne, które jednak nie są przekonujące, ale rodzą nadzieję. Jak podkreślił ekspert – współczesna medycyna musi mieć pewność, że nie będzie szkodzić.

Zwolennicy stosowania kanabinoidów odpierają powyższe argumenty wskazując, że marihuana medyczna nie działa tak samo jak popularna „maryśka”. Pacjenta nie wprowadza się bowiem w stan narkotyczny i nie wywołuje się u niego przyjemnych doznań. Medyczna marihuana poprawia natomiast jakość życia chorego i łagodzi skutki uboczne terapii. Jak zauważa doktor Jerzy Jarosz: dotąd nikt nie udowodnił, że zażywanie marihuany prowadzi do narkomani cięższej, czyli sięgania po twarde narkotyki. Zdaniem ekspertów , w przypadku chorych z zaawansowaną chorobą nowotworową w ogóle rzadko obserwuje się nadużywanie leków opioidowych . Nie dzieje się tak dlatego, ze nie występuje u nich „głód” opioidowy, ale raczej dlatego, ze nawet jeśli może wystąpić, to nie stanowi problemu.

Na czym polega leczenie marihuaną?

Tocząca się obecnie burzliwa dyskusja na temat stosowania i legalizacji leczniczej marihuany ma nie tylko kontekst medyczny, ale i światopoglądowy oraz polityczny. Medyczna marihuana wywołuje wiele emocji oraz budzi spore zainteresowanie całego społeczeństwa. Choć trudno oczekiwać, aby toczącym się sporom beznamiętnie przysłuchiwali się szukający nadziei chorzy lub rodzice cierpiących dzieci, to zasadny wydaje się apel amerykańskiego badacza J.P Cohen’a. Wzywa on do „beznamiętnej analizy naukowej” , znalezienia odpowiedniej równowagi oraz kompromisu pomiędzy chwaleniem, a demonizowaniem marihuany. Nie jest to bowiem ani pozbawiony potencjalnie szkodliwych skutków, ani też wszechstronnie skuteczny środek.

Nie ulega wątpliwości, że w sprawie medycznej marihuany potrzebne jest opracowanie lepszych uregulowań prawnych, standardów postępowania i uporządkowanie sytuacji poprzez oddzielenie faktów od uprzedzeń. Coraz więcej ludzi interesuje się i próbuje leczyć za pomocą medycznej marihuany. W desperacji robią to na własną rękę i zgodnie z polskim prawem stają się przestępcami. W lipcu 2015 roku do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zakłada on, że nie popełnia przestępstwa ten, kto zgodnie z zaleceniem lekarza posiada, zbiera bądź uprawia do celów leczniczych konopie w ilości nie większej niż zapewniające zapotrzebowanie na 90 dni. Potrzebna jest także edukacja społeczeństwa i dostęp do rzetelnej wiedzy na ten temat. Służyć temu może otwarty niedawno przy warszawskim hospicjum Punkt Konsultacyjny „Medyczna Marihuana” dla pacjentów i lekarzy zainteresowanych medycznymi właściwościami konopi indyjskich. Prowadzi go anestezjolog i specjalista leczenia bólu doktor Jerzy Jarosz. Punkt konsultacyjny przy ulicy Pileckiego 105 czyny jest w każdą środę. Telefon kontaktowy: 22 643 57 08, adres e-mail: [email protected]

 

Medyczna marihuana w leczeniu onkologicznym – lek czy narkotyk ? Autor: Jarosław Gośliński, redaktor naczelny zwrotnikraka.pl, artykuł pochodzi ze strony Poradni POMOC NA RAKA (www.pomocnaraka/poradnia)

Korzystałem z materiałów zaprezentowanych podczas Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy 2015 organizowanej przez Fundację Hilgiera. Dodatkowe źródła:
Tygodnik Przegląd nr 35 (817)
http://onkologia.mp.pl/rak-po-polsku/show.html?id=124282
http://wyborcza.pl/1,75400,17786876,Prawdy_i_mity_na_temat_leczenia_marihuana.html
http://polska.newsweek.pl/lecznicza-medyczna-marihuana-leczenie-marihuana,artykuly,367759,1.htm

 

ZOBACZ:  WSPARCIE ŻYWIENIOWE W CHOROBIE NOWOTWOROWEJ

DIETA W PROFILAKTYCE RAKA

 

Medyczna marihuana w leczeniu onkologicznym – lek czy narkotyk?
4.2 (84.29%) 42 vote[s]