Rak pęcherza jest konsekwentnym i bezlitosnym zabójcą – na prawie 200 tys. rozpoznań każdego roku w Europie, umiera prawie 100 tys. pacjentów. Tym bardziej zadziwia brak strategii diagnozowania i leczenia tej choroby. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest obowiązujący od listopada 2022 program lekowy B.141 – mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Chłosta, kierownik Oddziału Klinicznego Urologii i Urologii Onkologicznej CM Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz past-prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

Rak pęcherza moczowego jest drugim co do częstości nowotworem, wywodzącym się z układu moczowego. Biorąc pod uwagę, że nowotwory układu moczowego stanowią globalnie ponad 25% wszystkich nowotworów – jest to naprawdę istotny problem społeczny i epidemiologiczny.

Rok 2022 otworzył nowe szanse dla pacjentów z rakiem pęcherza moczowego

Rak pęcherza moczowego był od wielu lat był „zapomnianym nowotworem”. Wydaje się, że w ubiegłym roku (2022) wreszcie sobie o nim przypomniano.

prof. dr hab. n. med. Piotr Chłosta: Tak, to prawda – o raku pęcherza moczowego zaczęto mówić, zaczął pojawiać się w mediach, wzrosła świadomość społeczna tego nowotworu. To zasługa wielokierunkowych kampanii społecznych, w tym m.in. Festiwalu KultUro, którego zasadniczym celem jest promocja profilaktyki i wczesnej diagnostyki w dziedzinie chorób układu moczowego. Dużo dobrego zrobiła też kampania edukacyjna „Rak pęcherza– wykryj i lecz!”, prowadzona przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych.

Bardzo dobrym pomysłem było stworzenie w ramach tej kampanii przewodnika dla pacjentów czyli „Ścieżki pacjenta z razem pęcherza moczowego”. To wartościowa inicjatywa, która podnosi poziom świadomości zdrowotnej społeczeństwa, w zakresie chorób urologicznych, zwłaszcza że jeszcze do niedawna choroby te były tematem tabu. Takie materiały, tworzone przez osoby, które dogłębnie rozumieją temat i problematykę raka pęcherza oraz agresywną biologię tego nowotworu, dobrze służą i będą służyć naszym podopiecznym, za co jestem ogromnie wdzięczny jej autorom. Co ważne, w poradniku duży nacisk położono na konieczność nielekceważenia objawów oraz na profity wynikające z leczenia raka pęcherza w ośrodku z dużym doświadczeniem, w którym możliwe jest kompleksowe podejście do terapii.

Do dostrzeżenia problemu przyczynił się także opublikowany w 2022 roku raport Fundacji Wygrajmy Zdrowie „Sytuacja pacjenta z rakiem pęcherza moczowego – aktualne wyzwania”.

Czy raka pęcherza można uniknąć?

prof. dr hab. n. med. Piotr Chłosta: W wielu nowotworach urologicznych możemy istotnie zmniejszyć czynniki ryzyka. Tak jest również w przypadku raku pęcherza moczowego, dla którego głównym i zasadniczym czynnikiem ryzyka jest palenie papierosów.

Od czego zależą rokowania w raku pęcherza?

prof. dr hab. n. med. Piotr Chłosta: Dla rokowań pacjenta z rakiem pęcherza najistotniejsze jest to, czy nowotwór zostanie rozpoznany w stadium powierzchownym, kiedy rozwija się na powierzchni pęcherza, czy w tzw. stadium naciekającym, kiedy zajmuje głębsze warstwy pęcherza.

Jeszcze w ubiegłym dziesięcioleciu u prawie 40% chorych z tzw. nowych krajów UE w chwili rozpoznania raka pęcherza, nowotwór ten był już w fazie inwazyjnej, naciekającej. W chwili obecnej te odsetek nie przekracza 20%, co jest dużym sukcesem wszystkich prowadzonych kampanii edukacyjnych, o których już wspominałem, kierowanych zarówno do pacjentów, jak i do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

Najważniejszym przesłaniem tych akcji jest niebagatelizowanie podstawowego objawu raka pęcherza czyli bezbólowego krwiomoczu. To objaw, który występuje u 80% chorych, ale tak szybko jak się pojawia, tak szybko znika i stąd wiele osób wciąż go bagatelizuje. To błąd, bo rak pęcherza rozpoznany we wczesnym, powierzchownym stadium podlega leczeniu endoskopowemu, które jest prowadzone z intencją całkowitego wyleczenia.

Jak wygląda leczenie nowotworu pęcherza w bardziej zaawansowanym stadium?

prof. dr hab. n. med. Piotr Chłosta: U pacjentów z nowotworem naciekającym konieczne jest usunięcie całego pęcherza, przy czym takie leczenie operacyjne poprzedzone jest leczeniem chemicznym, czyli neoadjuwantową chemioterapią. Natomiast u pacjentów z miejscowo zaawansowanym lub przerzutowym rakiem pęcherza konieczna jest chemioterapia systemowa, a następnie immunoterapia, która jak najdłużej podtrzymuje efekty uzyskane dzięki chemioterapii.

Jeszcze do niedawna rak pęcherza pozostawał jedynym, tak częstym nowotworem, do walki z którym nie stworzono programu lekowego czyli administracyjnej strategii leczenia. To zmieniło się w listopadzie 2022 r., gdy na liście leków refundowanych znalazł się długo wyczekiwany program lekowy B.141, dedykowany leczeniu pacjentów z rakiem pęcherza moczowego. To duża zmiana i szansa dla chorych.

Jakie wyzwania w diagnostyce i terapii raka pęcherza są przed nami?

prof. dr hab. n. med. Piotr Chłosta: Podstawowym wyzwaniem jest to, żeby każdy epizodyczny krwiomocz lub nawracający krwinkomocz został zdiagnozowany przez lekarza urologa, z wykorzystaniem metod obrazowych oraz cystoskopii. W tej chwili mamy już możliwość przeprowadzania cystoskopii giętkich, a więc nie jest to już tak bolesny zabieg, jak było to wcześniej. Można go wykonać w warunkach ambulatoryjnych z zastosowaniem znieczulenia miejscowego. To najważniejsze wyzwanie, bo wczesne wykrycie raka pęcherza oznacza życie i to życie dobrej jakości.

Czego życzyłby Pan pacjentom z tą chorobą i leczącym ich lekarzom – urologom i onkologom klinicznym – w rozpoczętym roku 2023?

prof. dr hab. n. med. Piotr Chłosta: Wszystkim naszym podopiecznym życzę dużo zdrowia i szybkiego pozbycia się nałogu palenia tytoniu. Chciałbym, żeby pamiętali, że urolog jest najlepszym przyjacielem mężczyzny i kobiety, w kontekście zdrowotnym. Kolegom – lekarzom i pielęgniarkom życzę niesłabnącej siły w walce z chorobami urologicznymi, entuzjazmu w promocji ochrony zdrowia, a także sukcesów w leczeniu naszych chorych oraz w życiu naukowym.

źródło: materiały prasowe

PRZEJDŹ DO: UROGINEKOLOGIA