Według Krajowego Rejestru Nowotworów liczna zachorowań na nowotwory złośliwe w Polsce w ciągu ostatnich trzech dekad wzrosła ponad dwukrotnie. Przewlekła białaczka limfocytowa jest najczęściej diagnozowanym typem białaczki u dorosłych. Roczna zapadalność w krajach zachodnich wynosi około czterech przypadków na 100 tys. osób. W 2012 roku w Polsce odnotowano 8364 zachorowania na nowotwory hematoonkologiczne.

Celem nowej kampanii edukacyjnej „Potrzeba trochę szczęścia. Historie pacjentów z chorobami hematoonkologicznymi” jest budowanie świadomości społecznej na temat chorób hematoonkologicznych i wsparcie grupy pacjentów poprzez przedstawienie historii osób, którym pomimo choroby udaje się prowadzić aktywne, normalne życie. W ramach projektu powstało osiem fotoreportaży z osobami chorymi, przedstawiających ich życie, zmagania z białaczką i zmianę, którą ona im przyniosła.

Organizatorem kampanii jest Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej. Patronat nad kampanią objęły: Fundacji „Dr Clown, Stowarzyszenie PBS (Pomocy Chorym na Przewlekłą Białaczkę Szpikową), Fundacja Razem w Chorobie oraz Konsylium Pacjentów z Nowotworami Krwi Mecenas nad kampanią objęła firma Janssen.

Historie pacjentów oraz informacje dotyczące hematonkologii dostępne są na stronie internetowej kampanii pod adresem: www.hematoonkologia.com.pl

 

 

Kampania „Potrzeba trochę szczęścia. Historie pacjentów z chorobami hematoonkologicznymi”

W obliczu szybko starzejącego się społeczeństwa oraz z uwagi na fakt, że przewlekła białaczka limfocytowa najczęściej występuje u ludzi starszych należy spodziewać się, że choroba ta będzie coraz bardziej istotnym problemem zdrowotnym w Polsce.

Przewlekła białaczka limfocytowa najczęściej jest rozpoznawana u osób w wieku powyżej 65. roku życia. Przebieg choroby jest bardzo zróżnicowany. U części pacjentów jest on powolny i białaczka przez wiele lat nie wymaga leczenia, u innych leczenie rozpoczyna się wkrótce po ustaleniu rozpoznania. Czas przeżycia chorych z agresywną postacią PBL może się wahać w granicach 3-4 lat. Zdecydowana większość chorych bardzo źle znosi wiadomość o rozpoznaniu białaczki, sama świadomość choroby jest zwykle trudna również dla osób, które nie wymagają leczenia. Każda wizyta kontrolna, każde wykonanie morfologii krwi to dla nich bardzo duży stres, bardzo przeżywają nawet niewielki wzrost liczby limfocytów − obawiają się postępu choroby i konieczności leczenia. Rozpoczęcie leczenia to zawsze duża zmiana w życiu chorego – niesie ze sobą konieczność częstszych wizyt zwykle związanych z hospitalizacją i ryzyko powikłań leczenia, które mogą się nakładać na siebie przy kolejnych liniach terapii. Pacjentom towarzyszy zatem zarówno lęk przed brakiem leczenia (brak walki z chorobą mimo diagnozy), jak i lęk w momencie wdrożenia terapii (obawa przed działaniami niepożądanymi, wyniszczeniem oraz niedostateczną skutecznością).

Jednocześnie, w ostatnich latach dokonał się istotny postęp w leczeniu przewlekłej białaczki limfocytowej dzięki wprowadzeniu tzw. terapii celowanych. Dzięki dołączeniu do tradycyjnej chemioterapii przeciwciał monoklonalnych skierowanych przeciw cząsteczce CD20 obecnej na powierzchni komórek białaczkowych (obinutuzumab, rytuksymab) uzyskano wydłużenie czasu przeżycia chorych. Kolejną nowszą metodą są leki, które hamują przewodzenie przez receptor limfocytu B sygnałów istotnych dla przeżycia komórek białaczkowych.

 

„Potrzeba trochę szczęścia” – ruszyła kampania dotycząca hematoonkologii, opracował JG, więcej na www.hematoonkologia.com.pl