Listopad jest Miesiącem Świadomości Raka Żołądka – to szczególna okazja, aby przypominać o znaczeniu czujności onkologicznej, wczesnej diagnostyki i dostępu do skutecznego leczenia. Rak żołądka może przez długi czas rozwijać się bez charakterystycznych objawów. Pierwsze dolegliwości bywają niepozorne i łatwo przypisać je niestrawności, zgadze lub codziennemu przemęczeniu.

W Polsce odnotowuje się około 5 tys. nowych zachorowań rocznie, z czego ponad 4 tys. pacjentów umiera. Jedynie co czwarty pacjent przeżywa 5 lat, co potwierdza, że choroba wiąże się z bardzo złym rokowaniem.

Szybka diagnostyka i właściwie zaplanowane leczenie mogą jednak zwiększyć szansę na całkowite wyleczenie. Historia Adama pokazuje, jak wiele mogą zmienić czujność onkologiczna, sprawna ścieżka diagnostyczna oraz kompleksowe leczenie prowadzone przed operacją i po niej.

Czy nowoczesne leczenie okołooperacyjne, łączące chemioterapię z immunoterapią, może wyznaczyć nowy kierunek w terapii pacjentów z rakiem żołądka?

Od niepokojących objawów do diagnozy

Pierwsze objawy choroby u Adama wystąpiły na początku ubiegłego roku.

– Były to drobne niedyspozycje żołądkowe, coś na kształt zgagi. Nie pojawiały się zbyt często, ale wzbudziły pewien niepokój. Stwierdziliśmy z żoną, że warto skonsultować się z lekarzem rodzinnym – mówi Adam Jankowski, pacjent z rakiem żołądka.

Lekarz nie zbagatelizował objawów i zalecił wykonanie gastroskopii. W ciągu tygodnia od badania pacjent trafił na oddział chirurgiczny, gdzie rozpoczęto dalszą diagnostykę.

– Diagnoza była ogromnym wstrząsem. W pierwszym momencie czułem się tak, jakbym dostał czymś ciężkim w głowę. Po kilku godzinach zadzwoniłem do żony. Porozmawialiśmy i trochę się uspokoiłem – wspomina Adam Jankowski.

I dodaje:

– Od samego początku lekarze byli dużym wsparciem. Mówili, że w mojej sytuacji nastawiamy się na pełne wyleczenie.

Rak żołądka jest trudny do wykrycia, ponieważ stosunkowo długo może nie powodować wyraźnych dolegliwości. Dlatego tak dużą rolę odgrywa uważność na utrzymujące się lub nietypowe objawy oraz odpowiednio szybkie rozpoczęcie diagnostyki. Podstawowym badaniem pozwalającym na rozpoznanie choroby jest gastroskopia z pobraniem materiału do badania histopatologicznego.

– Wczesne wykrycie choroby nowotworowej jest niezwykle istotne, bo pozwala z bardzo dużym prawdopodobieństwem uzyskać całkowite wyleczenie – mówi prof. Piotr J. Wysocki, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii Uniwersytetu Jagiellońskiego – Collegium Medicum oraz Oddziału Klinicznego Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Leczenie okołooperacyjne raka żołądka: więcej niż sama operacja

Sama operacja w stadium bez odległych przerzutów może nie wystarczyć. Mimo całkowitego usunięcia widocznego guza w organizmie mogą pozostać niewidoczne w badaniach obrazowych komórki nowotworowe, które zwiększają ryzyko nawrotu choroby. Dlatego leczenie prowadzone z intencją wyleczenia obejmuje nie tylko zabieg chirurgiczny, lecz także terapię systemową stosowaną przed operacją i po niej.

– Wiemy, że zastosowanie leczenia okołooperacyjnego zwiększa szansę na całkowite wyleczenie w porównaniu do samej chirurgii. W zakresie możliwości chirurgicznych niewiele się zmienia. Zmienia się natomiast skuteczność leczenia okołooperacyjnego. Wyniki badania MATTERHORN pokazują, że dołączenie immunoterapii do klasycznej chemioterapii istotnie zwiększa skuteczność dotychczasowego leczenia – tłumaczy prof. Piotr J. Wysocki.

I dodaje:

– Taka terapia może wyraźnie zwiększyć odsetek chorych, którzy zostaną całkowicie wyleczeni, czyli pacjentów, dla których choroba nowotworowa stanie się tylko historią.

Po operacji i przeprowadzeniu badania histopatologicznego okazało się, że nowotwór był stosunkowo duży. W usuniętych podczas zabiegu okolicznych węzłach chłonnych nie stwierdzono jednak przerzutów. Adam nadal otrzymuje immunoterapię, której celem jest zwiększenie szansy na trwałe wyleczenie i ograniczenie ryzyka nawrotu choroby.

– Mamy ogromną nadzieję, że ta strategia bardzo szybko pojawi się wśród terapii refundowanych w Polsce dla naszych pacjentów. W odróżnieniu od wielu innych metod wykorzystujących nowoczesne leki leczenie radykalne jest relatywnie krótkie, zdefiniowane w czasie i może przynieść najważniejszy możliwy efekt: całkowite wyleczenie. Z punktu widzenia Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia istotne jest również to, że całkowicie wyleczony pacjent wraca do społeczeństwa i może funkcjonować jak osoba zdrowa – podkreśla prof. Piotr J. Wysocki.

Choroba nie musi oznaczać rezygnacji z planów

Dziś Adam stopniowo wraca do codzienności. Planuje odbudować siłę fizyczną i ponownie podjąć pracę. Choroba sprawiła jednak, że inaczej patrzy na życie i bardziej docenia czas spędzany z najbliższymi.

– Obecnie czuję się całkiem dobrze. Trochę zwolniłem tempo życia, staram się więcej widzieć, rozumieć, poczuć. Choroba to nie wyrok. Można obrać kierunek na zdrowie, a przy okazji zdrowiej żyć – podsumowuje Adam Jankowski.

PRZEJDŹ DO: STRONA GŁÓWNA