Pacjenci chorzy na szpiczaka plazmocytowego przygotowali petycję dotyczącą dostępu do nowoczesnych terapii. Inicjatywę w krótkim czasie poparło ponad tysiąc osób i wciąż dołączają kolejne. Petycja wraz z podpisami została wysłana niedawno do Ministerstwa Zdrowia. Chorzy proszą w niej o możliwość godnego życia, opieki państwa w czasie choroby oraz dostęp do nowoczesnych leków.

Petycja pacjentów ze szpiczakiem plazmocytowym

Apelujemy do Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego o pilne podjęcie decyzji w sprawie dostępu do nowoczesnych terapii leczenia szpiczaka plazmocytowego.

Szpiczak plazmocytowy to nowotwór złośliwy układu krwiotwórczego, który powoduje uszkodzenia kości, upośledzenie czynności krwiotwórczej szpiku, uszkodzenie nerek, a także skłonność do zakażeń. To nieustający ból, cierpienie i osłabienie, których codziennie doświadczamy.

Brak możliwości zastosowania kolejnych, innowacyjnych terapii wpływa na stany depresyjne, lek o przyszłość i odbiera nam siłę do podstawowego funkcjonowania społecznego i zawodowego. Odbiera nam siłę do dalszej walki.

Skutki tej ciężkiej choroby odczuwamy także my – żony i mężowie, partnerki i partnerzy, matki i ojcowie, którzy jesteśmy na pierwszym polu codziennej walki o życie naszych bliskich. To niezwykłe obciążenie zarówno psychicznie i fizycznie, a mimo to – kosztem własnego życia, także zawodowego – robimy wszystko, by zapewnić chorym najlepszą opiekę i dbamy o regularne wizyty u specjalistów w ośrodku prowadzącym terapię.

Szpiczak jest chorobą nieuleczalną, ale można z nią żyć długie lata stosując kolejne skuteczne terapie, które dziś w Polsce są zbyt mało dostępne. Stosowane w Europie innowacyjne terapie mogą przedłużyć życie pacjentom o kilkanaście lat, w Stanach Zjednoczonych pacjenci żyją nawet 20 lat, a polski chory ma szansę na przeżycie zaledwie 3 do 6 lat. To budzi w nas ogromne poczucie niesprawiedliwości.

Dlatego z wielką nadzieją śledzimy toczące się w Polsce procesy objęcia refundacją nowych schematów lekowych. Ich wprowadzenie mogłoby uratować życie wielu chorych na szpiczaka plazmocytowego, podobnie jak ma to miejsce w praktycznie całej Unii Europejskiej.

Procedury w Polsce trwają jednak zbyt długo, co powoduje, że część chorych nie ma szczęścia doczekać na nową terapię. Dlatego apelujemy do Pana Ministra o jak najszybsze działania w sprawie leków, które nadal z niezrozumiałych dla nas powodów nie mogą ratować chorych na szpiczaka. Apelujemy o pochylenie się nad naszym losem, gdyż z każdym dniem odbiera się nam szansę na dalsze, skuteczne leczenie i dłuższe życie.

Już od lipca 2019 r. w procesie refundacyjnym są trzy leki i do dziś nie doczekaliśmy się decyzji w ich sprawie. Jedynie w gestii Pana Ministra pozostaje decyzja w sprawie dostępu do leku Kyprolis (karfilzomib) w schemacie Kd (karfilzomib + deksametazon) stosowany w leczeniu opornych lub nawrotowych pacjentów, który jest standardem w większości krajów europejskich i w tym dwuelkowym schemacie ma udowodniony wpływ na przeżycie całkowite. Tym bardziej dziwi nas fakt, że mimo pozytywnych rekomendacji do dziś nie doczekaliśmy się możliwości stosowania tego skutecznego leku.

Kolejnym lekiem na finiszu oczekującym na refundację jest Revlimid w schemacie Rd (lenalidomid + deksametazon) leczeniu dorosłych chorych z nieleczonym uprzednio szpiczakiem plazmocytowym, schemat jest całkowicie do ustny co w czasie pandemii ma ogromne znaczenie w bezpieczeństwie pacjentów.

W procesie refundacyjnym znajduje się również schemat VRd (bortezomib + lenalidomid + deksametazon) w leczeniu chorych na nowo zdiagnozowanego szpiczaka plazmocytowego, oraz Ninlaro (iksazomib)dla chorych  obciążonych niekorzystnymi genetycznymi czynnikami rokowniczymi. W Europie już od 2019 roku terapia w schemacie trójlekowym z bortezomibem i deksametazonem została uznana za standard leczenia tych pacjentów, a w Polsce lenalidomidu nie mogą otrzymać nawet pacjenci, którzy nie kwalifikują się do ASCT.

Na etapie oceny formalno-prawnej w Ministerstwie Zdrowia, czyli jeszcze przed oceną AOTMiT pozostaje wciąż lek Darzalex w skojarzeniu z bortezomibem, talidomidem i deksametazonem w leczeniu chorych na nowo zdiagnozowanego szpiczaka plazmocytowego.

My chorzy na szpiczaka plazmocytowego i ich opiekunowie apelujemy o możliwość godnego życia i opieki państwa w czasie ciężkiej choroby. Pragniemy mieć podobny dostęp do nowoczesnych leków, jaki gwarantowany jest w państwach Unii Europejskiej.

Jedynie to pozwoli nam zapewnić możliwość dostosowania odpowiedniej farmakoterapii do obecnego stanu zdrowia, a dzięki temu uzyskać trwałą remisję choroby, lepsze samopoczucie i możliwość aktywnego życia rodzinnego i zawodowego. To da nam nadzieję i siłę do dalszej walki.

PRZEJDŹ DO: ONKOHEMATOLOGIA

Stanowisko ekspertów w sprawie dostępu do nowoczesnego leczenia szpiczaka plazmocytowego

Postulaty zawarte w apelu spotkały się ze zrozumieniem uczestników debaty Leczenie szpiczaka plazmocytowego – nowocześnie, czyli jak?, która odbyła się 13 października 2020 roku. Udział w spotkaniu wzięli prof. Ewa Lech-Marańda – konsultant krajowy w dziedzinie hematologii, prof. Dominik Dytfeld, prof. Krzysztof Giannopoulos i Łukasz Rokicki – prezes Fundacji Carita.

W trakcie debaty w sposób rzeczowy omówiono aktualną sytuację pacjentów oraz pożądane kierunek zmian w zakresie leczenia szpiczaka plazmocytowego.

Zdaniem ekspertów pacjenci ze szpiczakiem plazmocytowym powinni mieć zapewniony dostęp do terapii, które w realny sposób hamują postęp choroby, wydłużają przeżycie całkowite i zapewniają komfort życia. Z uwagi na specyfikę choroby i konieczność leczenia sekwencyjnego, lekarz powinien dysponować możliwie najbogatszym dostępem do technologii medycznych. Mimo to żaden nowy lek nie znalazł się w listopadowym wykazie refundowanych leków.

Specjaliści zwracają uwagę na pilną potrzebę uwzględnienia na liście refundacyjnej leków, które są od lat stosowane w Europie, a dla polskich pacjentów nadal są niedostępne. Wieloetapowość postępowania refundacyjnego, zawężone kryteria programów lekowych względem dużo szerszych wskazań rejestracyjnych powoduje, że leki obecnie finansowane w programach lekowych są dostępne tylko w określonych schematach i w specyficznych, bardzo wąskich grupach pacjentów.

Postęp medycyny sprawia, iż wciąż wprowadzane są nowe cząsteczki, które wpływają na wydłużenie czasu i poprawę jakości życia pacjentów, w związku jest ważne by lekarze i pacjenci mogli mieć swobodny dostęp do zarejestrowanych terapii.

Obecnie w gestii Ministra Zdrowia pozostaje decyzja w sprawie dwóch leków, na które od lat czekają polscy pacjenci, a wnioski o ich refundację zostały złożone już w 2019 roku. To karfilzomib w skojarzeniu z deksametazonem (schemat Kd) oraz lenalidomid w skojarzeniu z deksametazonem (schemat Rd) w pierwszej linii leczenia. Oba wnioski o refundację uzyskały pozytywne rekomendacje Rady Przejrzystości i Prezesa AOTMiT, a mimo to do dzisiaj pacjenci nie mogą z nich korzystać.

Schemat Kd jest standardem w większości krajów europejskich, a w przypadku drugiego leku lenalidomidu w skojarzeniu z deksametazonem (schemat Rd) – refundacja tego leku to szansa dla chorych z nieleczonym uprzednio szpiczakiem mnogim, którzy nie kwalifikują się do autologicznego przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych (ASCT).

Obecna sytuacja wymaga natychmiastowych działań, które zapewnią pacjentom dostęp do przynajmniej części sprawdzonych terapii, a przez to pozwolą lekarzom na wykorzystywanie pełnych możliwości skutecznych leków. Tylko w ten sposób można skutecznie hamować postęp choroby, zapewnić pacjentom komfort funkcjonowania, utrzymując także jak najdłużej ich aktywność zawodową i społeczną oraz skrócić czas hospitalizacji, a przez to znacznie obniżyć jej koszty.

Walka ze skutkami SARS-COV-2 jest dziś dla polskiego Rządu priorytetem, jednak nie można zapominać o tych, którzy od dawna mierzą się z chorobą nowotworową jaką jest szpiczak plazmocytowy i wciąż z nadzieją czekają na decyzje w sprawie możliwości najlepszego leczenia.

Eksperci rekomendują, aby na bieżąco poszerzać dostęp do refundowanych innowacyjnych terapii, dzięki którym można zapewnić jak najlepszą jakość leczenia, a co za tym idzie – życia pacjentów

PRZEJDŹ DO: AKTUALNOŚCI