26 marca 2026 roku przypada tegoroczny Światowy Dzień Walki ze Szpiczakiem Plazmocytowym. Jest to drugi co do częstości występowania nowotwór hematologiczny. Choroba jest trudna i nieobliczalna, jednak w ostatnich latach dokonuje się rewolucja, jeśli chodzi o jej leczenie. U wielu pacjentów szpiczak jest już chorobą przewlekłą, a w niektórych przypadkach mówi się wręcz o „funkcjonalnym wyleczeniu”. Podstawą jest wczesne postawienie diagnozy i rozpoczęcie terapii.

Obchody w ramach Miesiąca Świadomości Szpiczaka odbędą się także w Polsce. 24 marca 2026 roku Pałac Kultury i Nauki w Warszawie zostanie podświetlony na czerwono w ramach globalnej inicjatywy Myeloma Action Month 2026 (MAM 2026). To symboliczny gest solidarności z osobami żyjącymi ze szpiczakiem plazmocytowym nowotworem krwi, który w Polsce dotyczy około 10 000 osób.

Wydarzenie jest częścią międzynarodowej kampanii prowadzonej przez International Myeloma Foundation (IMF), realizowanej w ponad 40–50 krajach świata. Tegoroczny motyw przewodni „Light the Night Red for Myeloma” jednoczy setki miast i instytucji na całym świecie, od Niagara Falls po Sydney Opera House.

Szpiczak choroba, która długo pozostaje niewidoczna

Szpiczak plazmocytowy to nowotwór złośliwy układu krwiotwórczego, wywodzący się z komórek plazmatycznych szpiku kostnego. W przebiegu choroby dochodzi do ich niekontrolowanego namnażania, co prowadzi m.in. do uszkodzeń kości, niedokrwistości, niewydolności nerek oraz zaburzeń odporności. Choroba rozwija się powoli i skrycie, a jej objawy są niespecyficzne. Najczęściej są to bóle kręgosłupa, ogólne osłabienie czy przewlekłe zmęczenie. W wielu przypadkach pierwszym sygnałem są nieprawidłowe wyniki podstawowych badań laboratoryjnych wykonywanych rutynowo lub z innych powodów.

Szpiczak jest dziś chorobą, którą potrafimy coraz skuteczniej kontrolować. Dzięki nowoczesnym terapiom wielu pacjentów może funkcjonować przez lata w dobrej jakości życia. Kluczowe pozostaje jednak wczesne rozpoznanie oraz dostęp do najbardziej efektywnych schematów leczenia już na początku choroby – podkreśla prof. Krzysztof Giannopoulos, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego.

Diagnostyka – czujność, która ratuje życie

Pojedyncza nieprawidłowość w badaniach zwykle nie jest powodem do podejrzenia choroby. Jednak gdy nakłada się kilka odchyleń jednocześnie np. niedokrwistość, wysokie OB, podwyższona kreatynina czy obecność białka w moczu oraz pojawiają się objawy takie jak bóle kostne, konieczna jest pogłębiona diagnostyka. Proces diagnostyczny najczęściej rozpoczyna się w gabinecie lekarza rodzinnego, a następnie pacjent kierowany jest do hematologa. W zależności od objawów konieczna bywa także opieka innych specjalistów (m.in. nefrologa, ortopedy, neurologa).

Do podstawowych badań należą:

  • morfologia krwi (często ujawniająca niedokrwistość),
  • OB (często znacznie podwyższone),
  • badania biochemiczne (kreatynina, wapń, białko całkowite),
  • badanie moczu (białkomocz),
  • badania obrazowe kości (zmiany osteolityczne).

Rozpoznanie potwierdzają badania specjalistyczne, w tym biopsja szpiku, identyfikacja białka monoklonalnego oraz badania obrazowe i genetyczne.

WARTO WIEDZIEĆ: JAKIE OBJAWY DAJE NOWOTWÓR?

Skala problemu i czynniki ryzyka

Szpiczak stanowi około 1% wszystkich nowotworów złośliwych i około 14% nowotworów układu krwiotwórczego. Najczęściej rozpoznawany jest u osób starszych, średni wiek diagnozy wynosi około 70 lat, a zdecydowana większość pacjentów ma powyżej 50 lat. Do potencjalnych czynników ryzyka należą: wiek, uwarunkowania genetyczne, otyłość, ekspozycja na czynniki środowiskowe oraz choroby autoimmunologiczne.

W Polsce około 2 tys. osób rocznie słyszy diagnozę szpiczaka, a z chorobą żyje już blisko 10 tys. pacjentów. – Zapadalność rośnie z wiekiem, a nasze społeczeństwo się starzeje, dlatego liczba chorych będzie rosnąć. Jednocześnie leczymy coraz skuteczniej, co przekłada się na dłuższe życie pacjentów podkreśla prof. Krzysztof Giannopoulos, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego.

Pacjenci żyją dłużej, ale wciąż czekają na kolejne szanse terapeutyczne

Szpiczak plazmocytowy pozostaje chorobą nieuleczalną, jednak w ostatnich dekadach dokonał się ogromny postęp terapeutyczny. Dzięki wprowadzeniu nowych leków o odmiennych mechanizmach działania niż klasyczna chemioterapia choroba coraz częściej ma charakter przewlekły.

W ostatnich latach w leczeniu szpiczaka pojawiło się kilkanaście nowych leków, które  stosowane w schematach dwu-, trzy- i czterolekowych – znacząco zmieniły rokowanie pacjentów. Czas przeżycia od diagnozy wydłużył się średnio z 2–3 lat do kilku, a nawet kilkunastu lat. Dziś w wielu przypadkach szpiczak ma charakter choroby przewlekłej, jednak nie jest to choroba stabilna – dochodzi do nawrotów, które stanowią duże wyzwanie zarówno terapeutyczne, jak i psychologiczne.

Leczenie prowadzone jest w Polsce w około 50 ośrodkach hematologicznych w ramach programu lekowego B.54 i obejmuje różne schematy terapii, dostosowywane do wieku, stanu ogólnego pacjenta oraz czynników ryzyka. Najważniejszym wyzwaniem jest dziś zapewnienie dostępu do najbardziej skutecznych schematów leczenia już w pierwszej linii oraz do nowych terapii w pierwszym nawrocie choroby. To one w największym stopniu wpływają na długość remisji i przeżycie pacjentów – zaznacza dr n. med. Tadeusz Kubicki, Klinika Hematologii i Transplantacji Szpiku, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu.

Bardzo ważną potrzebą farmakoterapii jest także dostęp do nowych opcji leczenia w pierwszym nawrocie choroby.

Jak podkreśla prof. Giannopoulos, kluczowe są terapie ukierunkowane na antygen BCMA, w tym schematy trójlekowe z belantamabem mafodotyny oraz terapia CAR-T, które mogą umożliwić wieloletnią kontrolę choroby i na które pacjenci w Polsce nadal czekają w procesie refundacyjnym. Hematoonkolodzy zwracają również uwagę na potrzebę szerszego dostępu do badań genetycznych, które pozwalają lepiej ocenić ryzyko nawrotu i dopasować leczenie.

dzień szpiczaka

Szpiczak – nowoczesne terapie to kierunek leczenie precyzyjne

Współczesne leczenie szpiczaka coraz częściej opiera się na terapiach celowanych, w tym lekach ukierunkowanych na konkretne mechanizmy choroby, takie jak antygen BCMA, oraz na zaawansowanych technologiach, jak terapia CAR-T polegająca na genetycznym „programowaniu” własnych komórek odpornościowych pacjenta do walki z nowotworem. Rozwój tych metod daje szansę na długotrwałą kontrolę choroby i znaczące wydłużenie życia pacjentów.

O ile jeszcze rok temu program leczenia szpiczaka w Polsce w dużej mierze odpowiadał międzynarodowym zaleceniom, dziś już tak nie jest. Medycyna rozwija się dynamicznie, pojawiają się nowe terapie, a nasz program – szczególnie w drugiej linii leczenia zaczyna od tych zaleceń odstawać. Możliwość skutecznego leczenia pierwszej wznowy choroby jest obecnie mocno ograniczona – podkreśla dr n. med. Tadeusz Kubicki. Hematolodzy liczą, że jeszcze w tym roku nowe terapie zostaną włączone do programu lekowego.

Klinicyści są gotowi, ośrodki mają doświadczenie, a pacjenci czekają na decyzje o refundacji, które mogą zmienić wyrok śmierci w życie z chorobą pod kontrolą.

Światowy Dzień Walki ze Szpiczakiem Plazmocytowym

Hasło kampanii „1 choroba. 10 000 żyć.” odnosi się do liczby osób żyjących w Polsce ze szpiczakiem plazmocytowym i świadomie przesuwa uwagę z choroby na człowieka.

Za każdą liczbą stoi konkretna osoba. Naszym celem jest pokazanie, że szpiczak to nie tylko diagnoza, ale codzienność tysięcy ludzi, którzy dzięki leczeniu mogą żyć aktywnie i planować przyszłość. Budowanie świadomości to pierwszy krok do wcześniejszej diagnozy i lepszych wyników leczenia – mówi Łukasz Rokicki, Prezes Fundacji Carita im. Wiesławy Adamiec.

Coraz więcej terapii prowadzonych jest w trybie ambulatoryjnym, co pozwala pacjentom funkcjonować poza szpitalem i zachować aktywność zawodową oraz społeczną. Kluczowe znaczenie ma jednak przestrzeganie zaleceń lekarskich, zdrowy styl życia oraz szybka reakcja na niepokojące objawy. Tegoroczne działania w Polsce łączą iluminację PKiN z aktywnościami edukacyjnymi w przestrzeni miejskiej, których celem jest zwiększenie świadomości społecznej i skrócenie czasu do diagnozy.

Myeloma Action Month to jedna z największych globalnych inicjatyw edukacyjnych dotyczących nowotworów krwi. W 2026 roku setki obiektów na całym świecie zostaną podświetlone na czerwono jako symbol solidarności z pacjentami i ich bliskimi.

Więcej informacji: www.myelomaactionmonth.org

Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich choruje na szpiczaka wejdź na stronę www.fundacjacarita.pl  to przestrzeń rzetelnej informacji i wsparcia dla pacjentów z nowotworami krwi w Polsce.

źródło: materiały prasowe

PRZEJDŹ DO: ONKOHEMATOLOGIA