Zespół Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie usunął kilka tygodni temu 20-kilogramowy guz u 52-letniego mężczyzny. Operacja przebiegła bez powikłań, a chory wraca do sprawności. To tylko jeden z rozległych guzów nowotworowych, który w ostatnim czasie zoperował zespół Prof. Piotra Rutkowskiego, od stycznia takich operacji wykonano kilkadziesiąt i choć nie wszystkie nowotwory były tak spektakularnych rozmiarów.

To nie sensacja. To nasza codzienna praca. Jednocześnie jest to dobra okazja, aby przypomnieć, że leczenie dużych guzów – szczególnie w przebiegu rzadkich nowotworów, takich jak mięsaki – powinno odbywać się w wyspecjalizowanych ośrodkach referencyjnych – komentuje prof. Piotr Rutkowski, chirurg onkologiczny, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii.

Onkolog: usunięcie 20-kg guza to codzienność; problemem jest zbyt późna diagnoza pacjentów

Ponad półmetrowy guz, czterogodzinna operacja i zespół kilku specjalistów – choć brzmi to spektakularnie, dla chirurgów onkologicznych to codzienność. Prof. Piotr Rutkowski podkreślił, że kluczowe jest kierowanie pacjentów z dużymi guzami do ośrodków referencyjnych.

Zespół Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie usunął 20-kilogramowy guz u 52-letniego mężczyzny. Operacja przebiegła bez powikłań, a pacjent wraca do sprawności. Jak podkreślają lekarze, choć przypadek brzmi spektakularnie, nie jest odosobniony.

Operowany pacjent przez długi czas funkcjonował z guzem w jamie brzusznej, który powodował m.in. masywne obrzęki nóg wskutek ucisku na naczynia. Jak zaznaczył prof. Rutkowski, różnica masy ciała przed operacją i kilka dni po niej wyniosła niemal 50 kg – sam guz ważył ok. 20 kg, a reszta to nagromadzone płyny.

Lekarz zwrócił uwagę, że takie przypadki nie są wyjątkowe.

Operowaliśmy pacjentów, którzy nie mogli chodzić z powodu obrzęków, spać na plecach albo mieli guz tak duży, że deformował okolicę pachwinową – powiedział.

Jak wyjaśnił, nowotwory tego typu – najczęściej mięsaki, w tym tłuszczakomięsaki zaotrzewnowe – mogą rosnąć latami bez wyraźnych objawów. – Pacjenci często myślą, że po prostu przytyli. Zdarza się też, że są obserwowani bez właściwej diagnostyki – zaznaczył.

Podkreślił, że podstawą postępowania powinna być diagnostyka obrazowa oraz biopsja.

Wciąż spotykamy się z mitem, że biopsja rozsiewa nowotwór. To nieprawda – dodał.

Operacja 20-kilogramowego guza trwała nieco ponad cztery godziny i wymagała udziału czterech chirurgów, dwóch anestezjologów oraz zespołu pielęgniarskiego.

Trudna jest nie tylko sama operacja, ale też znieczulenie – duży guz może zaburzać krążenie przez ucisk na duże naczynia – wyjaśnił specjalista.

operacja duży guz

Prof. Rutkowski podkreślił, że leczenie takich nowotworów powinno odbywać się w wyspecjalizowanych ośrodkach. – Często konieczna jest chirurgia wielonarządowa, obejmująca usunięcie także sąsiednich struktur. Przypadkowe operacje bez rozpoznania znacząco pogarszają rokowanie – zaznaczył.

Dodał, że w onkologii standardem staje się medycyna personalizowana, oparta na analizie molekularnej guza. Jednocześnie przestrzegł przed „cudownymi terapiami” z internetu. – To fake newsy – leczenie musi opierać się na badaniach klinicznych – podkreślił.

Ekspert przypomniał, że niepokojącym objawem choroby nowotworowej może być m.in. powiększający się bez przyczyny obwód brzucha.

Najważniejsze jest jednak korzystanie z badań profilaktycznych, które pozwalają wykryć nowotwory we wczesnym stadium – zaznaczył.

źródła: PAP, nio.gov.pl

PRZEJDŹ DO: CHIRURGIA NOWOTWORÓW