Nazywam się Ania. Mam 29 lat. W 2013 roku zdiagnozowali u mnie nowotwór – chłoniaka skóry, lecz przed właściwą diagnozą dermatolodzy leczyli mnie nieudolnie na atopowe zapalnie skóry, co doprowadziło do sepsy, czyli zakażenia całego organizmu oraz bakterii w płynie mózgowo-rdzeniowym.

Lekarze z Centrum Onkologii w Warszawie, do których na szczęście trafiłam określili mój stan zdrowia jako zagrażający życiu. Ja oczywiście nie byłam świadoma tego co się ze mną dzieje. Członkowie mojej rodziny postanowili dać na mszę w mojej intencji. Tego samego dnia, którego odbyła się msza, mój stan zdrowia z sekundy na sekundę się poprawiał, to zauważyła mama, która opiekowała się mną i przy niej czułam się bezpiecznie. Zawsze mogłam i mogę nadal na nią liczyć, jest moją najukochańszą mamą i zarazem wierną przyjaciółką.

W przebiegu leczenia nowotworu wzięłam 19 chemii dożylnych. Niestety ona nie przyniosła pożądanych efektów, więc postanowiono leczyć mnie chemią w tabletkach. Przez ponad rok, dzień w dzień, brałam ją i doczekałam się remisji. Dodatkowo w celu dobicia chłoniaka i zmniejszenia ryzyka nawrotu, zakwalifikowano mnie do przeszczepu szpiku od dawcy niespokrewnionego. Na zgodnego w 100% dawcę czekałam trzy miesiące.

25 maja 2016 roku miałam przeszczep w Klinice Transplantacji Szpiku w Gliwicach. O moim dawcy wiem tylko tyle, że to 24-letnia kobieta z Polski. Dzięki niej otrzymałam szansę na Nowe Życie. Nie da się opisać słowami tego uczucia, kiedy zdrowe komórki macierzyste wędurją z kroplówki do organizmu. Poczułam, że rodzę się na nowo, a moje plany i marzenia mogą się spełnić. Również to najważniejsze – być zdrową.
 
Anulkowe życie blog
 
Jestem ponad rok po przeszczepieniu. Czuję się bardzo dobrze, mój organizm prawidłowo się regeneruje i
nabiera sił. Możecie się przekonać o tym, zaglądając na mojego bloga Anulkowe Życie na FB. Założyłam go, aby pokazać innym, że nowotwór i wszystko co z nim związane to nie wyrok, a człowiek bez włosów to nadal ten sam człowiek i nie można wykluczać go z życia. Nie można pozostawiać go samego. To najgorsze co może być.

Zawsze miałam i nadal mam bardzo duże wsparcie od najbliższych, lecz są osoby które tego wsparcia nie mają i dochodzi niekiedy do samobójstw, bo depresja i poczucie bezradności nie dają o sobie zapomnieć.

Gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że zachoruję, to chyba bym go wyśmiała. Onkologiczny świat stał się mi bardzo bliski, ale jest tylko dodatkiem do mnie, nigdy odwrotnie.

Aktualnie jestem na tymczasowej rencie zdrowotnej. Czy wrócę do pracy zawodzie fizjoterapeuty? Tego nie wiem i głowy sobie tym nie zaprzątam. W tym momencie zdrowie jest dla mnie priorytetem. Hmm… Czym zajmuje się na co dzień? Pomagam mamie w prowadzeniu gospodarstwa domowego, czytam książki, robię bransoletki, spotykam się z przyjaciółmi, prowadzę bloga – jak wspomniałam wcześniej oraz zgłębiam dziedzinę nauki jaką jest psychologia.

Jestem singielką pełną parą, ale chciałabym być szczęśliwe zakochaną dziewczyną, żoną, matką. Sądzę, że nadaję się do tej roli 🙂 .

Pamiętajcie! Życie jest piękne, tylko trzeba to zauważać i cieszyć się nim każdego dnia! Życzę wszystkim – i każdemu z osobna – dużo, dużo ZDROWIA!
 

[tab_item title=”Historie Pacjentów Onkologicznych”]

Drodzy Czytelnicy! Choroba onkologiczna to nie tylko przypadek medyczny i schemat leczenia zbuntowanych komórek nowotworowych, ale przede wszystkim konkretny człowiek oraz jego indywidualna historia. Na naszym portalu chętnie publikujemy historie Pacjentów: https://www.zwrotnikraka.pl/category/psychoonkologia/historie-pacjentow-onkologicznych/

Nikt nie przedstawi lepiej emocji oraz doświadczeń towarzyszących chorobie nowotworowej, aniżeli sam Pacjent. Wierzymy, że Wasze historie i przemyślenia mogą być cennym wsparciem dla innych chorych i ich rodzin. Prosimy o podsyłanie Waszych opowieści, przemyśleń i wspomnień – również tych mniej optymistycznych. Nie wymagamy Waszych danych personalnych, nazw ośrodków czy nazwisk lekarzy prowadzących. Objętość i forma tekstu jest dowolna. Podzielcie się Waszą historią – najciekawsze prace opublikujemy na naszym portalu.

Gorąco zachęcamy Was do nadsyłania materiałów na adres: [email protected]

[/tab_item]


 

Anulkowe Życie – historia pacjentki z chłoniakiem skóry
5 (100%) 4 votes