Kolonoskopia pozwala wyłapać zagrożenie na etapie przednowotworowym, dzięki temu możemy uratować swoje życie. Poza tym mamy też coraz lepszych kolonoskopistów i możliwość skorzystania ze znieczulenia, więc naprawdę nie ma się czego obawiać – podkreśla prof. dr. hab. n. med. Jarosław Reguła, konsultant krajowy w dziedzinie Gastroenterologii z Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego.

– Panie Profesorze, trwa IV edycja ogólnopolskiej kampanii profilaktyczno – edukacyjnej Servier-wyłącz raka!. W nawiązaniu do tegorocznego hasła Kolonoskopia to nie kosmos –  rak jelita grubego nie bierze się z księżyca. Dobrze jest mieć świadomość czynników ryzyka tej choroby i wiedzę jak jej zapobiegać. Jak możemy uchronić się przed rakiem jelita grubego?

Prof. dr. hab. n. med. Jarosław Reguła: Są dwa sposoby. Pierwszy z nich to prewencja pierwotna czyli odpowiedni styl życia. W tym przypadku chodzi o podobne czynniki ryzyka jak w chorobach kardiologicznych czyli otyłość, palenie papierosów, brak ruchu fizycznego, niezdrowa, tłusta dieta. Modyfikacja stylu życia redukuje ryzyko zachorowania na nowotwory w ogóle, w tym na raka jelita grubego, o kilkanaście procent.

Drugi sposób to wykonywanie badań przesiewowych u osób, które nie mają żadnych objawów – to ważne, bo gruczolaki i polipy, które są prekursorem raka, nie dają żadnych objawów. A ma je ok. 40 proc. osób po 50 rż. Warto wiedzieć, że ich usunięcie we właściwym czasie powoduje, że rak w ogóle się nie rozwinie. Dlatego robienie badań przesiewowych w grupach ryzyka, czyli po 50-tce jest tak ważne.

I trzecia rzecz to wykrywanie już istniejącego raka, ale w takim momencie, czyli na tyle wcześnie, żeby leczenie było skuteczne. W przypadku nowotworu jelita grubego obowiązuje ta sama zasada co przy innych nowotworach: im wcześniej dojdzie do wykrycia raka tym lepsze są wyniki leczenia.

– Wiemy już, że warto badać się profilaktycznie i w tym celu wykonywać badania. A kto powinien wykonać kolonoskopię bezwzględnie?

Prof. dr. hab. n. med. Jarosław Reguła: Wszyscy, którzy zaobserwują u siebie jakiekolwiek niepokojące objawy. W przypadku raka jelita grubego są one niespecyficzne i występują najczęściej dopiero, gdy rak jest już sporych rozmiarów. Wtedy nie ma już na co czekać. To co powinno nas zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza to krwawienie z odbytnicy czyli obecność krwi w stolcu, ciemnej wymieszanej ze stolcem, którą widać w sedesie.

Kolejna rzecz to zmiana rytmu wypróżnień, co oznacza, że u kogoś kto miał normalne wypróżnienia może dojść do zmniejszenia częstości wypróżnień czyli do zaparcia lub zwiększenia częstości wypróżnień czyli do biegunek. Inny objaw to anemia, którą wprawdzie wykrywamy w badaniach laboratoryjnych, ale jej widocznym objawem jest bladość skóry, osłabienie, senność, męczliwość – gdy pojawią się takie objawy, warto sprawdzić przyczynę. To nie zawsze musi być rak, ale może być i wtedy trzeba działać.

Alarmującymi objawami są natomiast: długotrwały brak apetytu, osłabienie i chudnięcie – gdy te objawy są już zauważalne najczęściej świadczą o zaawansowanym procesie nowotoworowym.

– Co wtedy?

Prof. dr. hab. n. med. Jarosław Reguła: W pierwszej kolejności trzeba wykonać badania diagnostyczne (morfologię krwi) oraz kolonoskopię (diagnostyczną a nie przesiewową) w celu potwierdzenia bądź wykluczenia nowotworu. Problem w tym, że wielu pacjentów nawet te dość oczywiste objawy sugerujące, że coś jest nie tak, bagatelizuje albo odsuwa w czasie wykonanie badań, które mogą wyjaśnić przyczynę. To opóźnia diagnozę, co niestety wpływa na rokowanie. Wiele osób boi się takiego rozpoznania albo wychodzi z założenia, że nowotwór dotyczy innych, a ich to nie spotka.

POLECAMY: KAMPANIA: KOLONOSKOPIA TO NIE KOSMOS

– Wokół kolonoskopii narosło wiele mitów, co sprawia, że w mamy o niej mylne wyobrażenie. Proszę więc powiedzieć jak takie badanie wygląda i jakie są korzyści z jego wykonania?

Prof. dr. hab. n. med. Jarosław Reguła: Badanie kolonoskopowe polega na obejrzeniu od środka całego jelita grubego za pomocą miękkiego instrumentu optycznego. Na jego końcu jest kamera i odpowiednie oświetlenie, które to umożliwia. Instrument ten ma w sobie także dodatkowy kanał, przez który można wprowadzić kleszczyki, by w razie potrzeby pobrać wycinki, można wprowadzić pętlę, którą usuwamy polipy jelita albo urządzenie do tamowania krwawienia, możemy tą drogą wprowadzić też igłę, którą podajemy barwniki albo wstrzykujemy niezbędny lek. Jesteśmy więc w stanie obsłużyć różne zmiany, nie tylko je stwierdzić, ale też od razu usunąć. Aby to było możliwe przed badaniem musimy pozbyć się stolca z wnętrza jelita grubego.

Proces przygotowania rozpoczyna się w dzień przed kolonoskopią: już po popołudniu przestajemy jeść, pijemy za to dużo płynów, w tym przepisany przez lekarza odpowiedni preparat rozcieńczony w wodzie, w sumie 3-4 litry płynu. Najczęściej rozdzielamy go na dwie porcje i ok.2 litrów pijemy wieczorem poprzedniego dnia, a kolejne 2 litry w dniu badania wcześnie rano.

Jeśli przyjmujemy jakieś leki ważne jest, aby przed badaniem uprzedzić o tym lekarza, szczególnie jeśli są to leki przeciwkrzepliwe lub zmniejszające krzepliwość krwi – na wypadek, gdyby w trakcie badania trzeba było usuwać polipy. Badanie może być wykonane w narkozie lub bez. Znieczulenie jest korzystne u osób, które wcześniej przebyły operację brzuszną i mogą mieć zrosty.

Badanie bez znieczulenia nie musi oznaczać bólu jeśli jest wykonywane przez dobrego kolonoskopistę z doświadczeniem. W dobrze wyposażonych pracowniach do jelita zamiast powietrza wdmuchuje się dwutlenek węgla, który szybciej się wchłania i powoduje mniejsze wzdęcie brzucha, a co za tym idzie mniejszy dyskomfort i ból.

– Skoro kolonoskopia to badanie, które może uratować nam życie dlaczego tak się przed nim wzbraniamy?

Prof. dr. hab. n. med. Jarosław Reguła: Wiedza na temat bolesności badania uległa mitologizacji. Faktycznie kiedyś ten strach był uzasadniony, bo przez wiele lat kolonoskopię w warunkach ambulatoryjnych wykonywano bez znieczulenia. Znieczulenie było możliwe jedynie po przyjęciu do szpitala, co nie było powszechne. Jednak teraz mamy już możliwość przeprowadzenia go w znieczuleniu, także w pracowniach endoskopowych. Znieczulenie jest dostępne na życzenie pacjenta także w ramach badań przesiewowych. Mamy też coraz więcej doświadczonych specjalistów, więc naprawdę nie ma się czego obawiać.

– Zgodnie z Narodową Strategią Onkologiczną, od 2022 roku kolonoskopie przesiewowe są finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Aktualnie prowadzone są prace legislacyjne w tym zakresie. Jak w praktyce będzie wyglądał program badań przesiewowych w nowym kształcie?

Prof. dr. hab. n. med. Jarosław Reguła: Faktycznie na koniec ubiegłego roku wstrzymano program przesiewowych badań kolonoskopowych, w związku ze zmianami organizacyjnymi, czyli przeniesieniu finansowania z Ministerstwa Zdrowia na NFZ. Ostatnio ukazał się projekt rozporządzenia regulujący te kwestie i bardzo się nim martwimy, ponieważ daje on możliwość wykonywania kolonoskopii przesiewowej każdemu podmiotowi, który się zgłosi. Nie uwzględniono wypracowanej przez nas w ciągu 20 lat kontroli jakości certyfikatów, a jest ona kluczowa dla skuteczności kolonoskopii. Może to poważnie obniżyć jakość tych usług. Dla nas oznacza to olbrzymi krok wstecz w kwestii badań przesiewowych.

– Skupmy się zatem na pozytywach. Jak można zachęcić Polaków do tego, by się badali i zdrowo żyli?

Prof. dr. hab. n. med. Jarosław Reguła: Trzeba tłumaczyć wszystkim, że profilaktyka, na którą składa się zdrowy styl życia i regularne wykonywanie badań, pozwala skutecznie uniknąć zachorowania na nowotwory – co potwierdzają badania naukowe. Powinniśmy też starać się na każdym kroku budować zaufanie do służby zdrowia.

– Dziękujemy za rozmowę.

PRZEJDŹ DO: OBJAWY RAKA