15 września przypada Światowy Dzień Wiedzy o Chłoniakach. Nazwą nowotwór układu chłonnego określa się ponad 90 rozrostów z limfocytów B, limfocytów T i limfocytów NK oraz z histiocytów i komórek dendrytycznych o różnym stopniu złośliwości. Chłoniaki to niejednorodna grupa nowotworów, które mogą różnić się zarówno miejscem powstawania, jak i stopniem złośliwości. Najczęściej występują: chłoniak rozlany z dużych komórek B (DLBCL), chłoniak grudkowy oraz chłoniak Hodgkina.

Chłoniak to najczęściej występujący rodzaj nowotworu układu odpornościowego. Zachorowania na chłoniaki stanowią ok. 2% wszystkich zachorowań na nowotwory złośliwe.

Według Krajowego Rejestru Nowotworów na nowotwory tkanki limfatycznej, krwiotwórczej i pokrewnych (C81-C96) choruje rocznie blisko 8000 osób. Pierwotnym miejscem rozwoju chłoniaków mogą być węzły chłonne, grasica, migdałki, skupienia tkanki limfatycznej w błonie śluzowej jelit, śledziona oraz szpik kostny.

Światowy Dzień Wiedzy o Chłoniakach

15 września przypada Światowy Dzień Wiedzy o Chłoniakach. To dobra okazja, aby edukować i budować czujność onkologiczną dotyczącą nowotworów hematologicznych.

Objawy chłoniaków są niejednoznaczne. Mogą przypominać infekcję lub inne choroby: gorączka, nocne poty, utrata masy ciała, powiększenie węzłów chłonnych. Tak niespecyficzne symptomy powinny zwrócić uwagę i zostać skonsultowane z lekarzem, szczególnie gdy utrzymują się przez dłuższy czas.

Zaczęło się od zwykłego kaszlu. Rano mocniej, w ciągu dnia lżej. To był okres jesienno-zimowy, czas przeziębień. Myślałem, że to nic strasznego. Jednak kaszel zaczął się przedłużać, to było już kilka tygodni. Tylko dzięki czujności  żony zgłosiłem się do lekarza, a ten nie zbagatelizował objawu i skierował mnie do szpitala. W badaniach okazało się, że mam cienie na płucach. Szukano przyczyny na oddziale chorób płuc, ale dopiero biopsja węzła chłonnego dała odpowiedź, co to jest. To podstępna choroba. Trzeba być czujnym – apeluje Krzysztof, Podopieczny Fundacji Alivia.

Często łatwo przeoczyć objawy wczesnego stadium choroby, które mogą przypominać symptomy przeziębienia. Osłabienie, bóle głowy, nocne poty, świąd skóry, powiększone węzły chłonne, uporczywy kaszel czy nawet duszności, utratę masy ciała bez wyraźnej przyczyny – powinniśmy niezwłocznie skonsultować z lekarzem. W przypadku chłoniaków, bardzo ważna jest też wczesna diagnostyka. Światowy Dzień Świadomości Chłoniaka to dobra okazja, aby przypominać o tym, jak ważne jest szybkie reagowanie na symptomy, jakie wysyła do nas organizm – mówi Maria Szuba, Przewodnicząca Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Chorych na Chłoniaki „Przebiśnieg”.

ZOBACZ: CHŁONIAK NIEZIARNICZNY

Metody leczenia chłoniaków

Podtyp i stadium choroby mogą wpływać zarówno na rokowanie, jak i na wybór metody leczenia. Ponieważ jest to agresywny rodzaj nowotworu, kluczowe jest szybkie wdrożenie leczenia. Ważne jest, aby lekarze omawiali z pacjentami wszystkie możliwości leczenia, aby opracować plan, który pomoże im osiągnąć cele terapeutyczne.

Standardami terapii w leczeniu nowotworów krwi, w tym chłoniaków były dotąd chemioterapia, radioterapia oraz przeszczep szpiku. Od niedawna pojawiła się czwarta opcja – immunoterapia. Ten typ leczenia angażuje układ odpornościowy chorego, tak by jego komórki same zwalczały komórki nowotworowe.

Osiągnięcia naukowców w doskonaleniu terapii wykorzystujących układ immunologiczny uhonorowano w 2019 roku nagrodą Nobla. Niestety, polscy pacjenci walczący z chłoniakami nie mają dostępu do wszystkich opcji leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. W najczęstszych typach tego nowotworu jest w sumie 16 terapii wpisanych w standardy leczenia przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej.

Jak wskazuje fundacja Alivia – w Polsce lekarze mogą stosować tylko 5 terapii w pełnej zgodzie ze światowymi zaleceniami. Kolejne 5  jest refundowanych, jednak z ograniczeniami, które nie mają medycznych podstaw.

Szczególny typ immunoterapii stosowany w leczeniu nowotworów krwi to terapia CAR-T. Ta przełomowa, jednorazowa metoda wykorzystuje komórki układu odpornościowego pacjenta do walki z nowotworem. Terapia jest tworzona dla każdego indywidualnie: w specjalistycznym procesie z krwi chorego izoluje się komórki układu odpornościowego – limfocyty T.

Następie są one zamrażane i przekazywane do laboratorium. Tam zostają zmodyfikowane z wykorzystaniem metod inżynierii genetycznej i „zaprogramowane”, aby rozpoznawały komórki chłoniaka i je niszczyły. Tak przygotowane do walki z rakiem komórki podaje się ponownie pacjentowi, w postaci wlewu dożylnego.

Skuteczność takiej terapii jest potwierdzona dla chorych na chłoniaka rozlanego z dużych komórek B. CAR-T pozwala na uzyskanie całkowitej lub częściowej odpowiedzi u około 50% pacjentów, dla których możliwości zastosowania intensywnych terapii są ograniczone, lub którzy nie odpowiedzieli na kolejne linie leczenia.

– Obecnie zarejestrowane w Europie terapie CAR-T obejmują oporne lub nawrotowe postaci następujących chorób nowotworowych: ostra białaczka limfoblastyczna (ALL) z komórek B u dzieci i młodych dorosłych w wieku do 25 lat włącznie; chłoniak rozlany z dużych komórek B (DLBCL) u dorosłych; pierwotny chłoniak śródpiersia z dużych komórek B (PMBCL) u dorosłych. Terapię CAR-T stosuje się w momencie nawrotu choroby, kiedy poprzednie leczenie okazało się nieskuteczne, oraz w sytuacji, kiedy nie można przeprowadzić transplantacji komórek krwiotwórczych ze względu na duże zaawansowanie nowotworu – mówi prof. dr hab. n. med. Sebastian Giebel, Kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku  i Onkohematologii w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie, Państwowy Instytut Badawczy, Oddział w Gliwicach.

Inżynieria genetyczna – terapia CAR-T

Metoda CAR-T jest zarejestrowana w Europie w leczeniu nawrotowego lub opornego na leczenie chłoniaka rozlanego z dużych komórek B (DLBCL) i pierwotnego chłoniaka śródpiersia z dużych komórek B (PMBCL) u dorosłych pacjentów, którzy otrzymali co najmniej dwie linie leczenia systemowego.

W przypadku dzieci i młodzieży w wieku do 25 lat włącznie, metoda CAR-T jest dodatkowo zarejestrowana dla pacjentów z ostrą białaczką limfoblastyczną (ALL) z komórek B, która znajduje się w fazie nawrotu po
transplantacji lub w fazie drugiego bądź kolejnego nawrotu.

Jak dotąd w Polsce certyfikację umożliwiającą prowadzenie leczenia metodą CAR-T u pacjentów z chłoniakiem przeszły dwa ośrodki: Klinika Hematologii i Transplantacji Szpiku Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz Klinika Transplantacji Szpiku i Onkohematologii Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach. W trakcie certyfikacji jest również klinika w Warszawie.

Czynnikiem ograniczającym zastosowanie terapii jest ogromny koszt – ponad 1 milion złotych dla jednego pacjenta. W listopadzie 2019 spersonalizowana terapia CAR T została podana pierwszemu polskiemu pacjentowi w Poznaniu. Koszt leku pokryła firma farmaceutyczna.

Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje leczenia z wykorzystaniem technologii CAR-T. Program mający na celu wprowadzenie do Polski terapii CAR-T cells zapoczątkowała Agencja Badań Medycznych.

źródło: materiały prasowe

ZOBACZ WIĘCEJ: ONKOHEMATOLOGIA